- Temu, kto ją zabije, dam 500 tysięcy rupii (6 tysięcy dolarów) – obwieścił imam jednego z największych meczetów w Peszawarze tłumowi zgromadzonemu na wiecu radykalnych muzułmanów. Zaapelował do talibów, by zamiast dokonywać zamachów bombowych, w których giną muzułmanie, ugodzili we wroga islamu. – Rzeczywistą przysługą oddaną wierze byłoby zabicie tej kobiety – oznajmił.
Imama niepokoi to, że chrześcijanka Asia Bibi, oczekująca na rozprawę apelacyjną, może uniknąć kary. Wezwał do jej zamordowania, jeśli zostanie uniewinniona lub wypuszczona na wolność przed rozprawą.
Asia Bibi jest oskarżona o obrazę Mahometa. Skargę wniosła sąsiadka, z którą kobieta wcześniej się pokłóciła. Pakistańska ustawa o bluźnierstwie przewiduje w takich przypadkach surowe wyroki, z karą śmierci włącznie. Chociaż Bibi zapewnia, że jest niewinna, sąd pierwszej instancji skazał ją na śmierć przez powieszenie. Termin rozprawy apelacyjnej nie został jeszcze wyznaczony.
eMBe/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

