Stany Zjednoczone są świadome tego, że obecnie konieczne jest wzmacnianie wschodniej flanki NATO – mówił minister Zbigniew Rau po jego rozmowa w Kongresie USA. Szef polskiej dyplomacji wybrał się do Stanów Zjednoczonych, gdzie uczestniczy w rozmowach m.in. z sekretarzem stanu USA czy sekretarzem generalnym NATO.

Świadomość tego, że obecnie wschodnia flanka NATO wymaga wzmocnienia przede wszystkim w kategoriach tego, co w NATO nazywamy odstraszaniem, dzisiaj dominuje”

- mówił Rau.

Dodał, że nie słyszał głosów na temat tego, że Sojusz poprzestanie na jednorazowym wysłaniu żołnierzy m.in. do Polski. Szef polskiej dyplomacji mówił też o oczekiwaniach względem planowanego na piątek spotkania z Antonym Blinkenem. Rau podkreślił, że ma nadzieję na przywrócenie dialogu strategicznego między Polską a USA, który był zawieszony w ostatnich trzech latach.

Szef MSZ został również zapytany o kwestię sankcji na Rosję. Przyznał, że rozmowy na ten temat toczą się zarówno w Europie, jak i kongresie USA. Według najnowszych doniesień, część z sankcji Stany Zjednoczone mogą nałożyć na Rosję bez względu na kolejne ruchy, chociażby w ramach kary za cyberatak wymierzony w Ukrainę. Jednocześnie senatorowie przyznali, że atak Rosji może nastąpić zanim parlament przyjmie projekt sankcji

dam/PAP,Fronda.pl