"Pan prezydent Wałęsa mógł być marionetką sterowaną i to należy wyjaśnić. Dlatego, że niektóre decyzje podejmowane wtedy ciągle rzutują na współczesność" - powiedział na antenie TVN24 szef resortu spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski.
Jak dodał, dziś MSZ wyda w sprawie Wałęsy oświadczenie.
"Już jakiś czas temu uwierzyłem historykom, bo sprawa byłego prezydenta Wałęsy jest opracowana przez profesjonalnych historyków i to oni już wcześniej pokazali prawdę o działalności konspiracyjnej jak i współpracy ze służbą bezpieczeństwa byłego prezydenta" - mówił minister w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
"Sprawa wydaje się coraz bardziej jednoznaczna i zaprzeczenia pana prezydenta niewiele wniosą. Czekam na opublikowanie dokumentów i mam nadzieję, że one jednoznacznie przedstawią sprawę. To nie jest sprawa jednostronna tylko pana Wałęsy. To sprawa, która rzutuje na to, jak tworzyła się niepodległa Polska, jak tworzyły się elity. To jest sprawa, która może pokazać, że projekt "wolna Polska" był sterowany. Że to nie jest tak, jak nam się wydawało, że robiliśmy rewolucję i suwerennie podejmowaliśmy decyzje" - przekonywał.
"Będę domagał się od moich służb prasowych przygotowania komunikatu, który tę sprawę wyjaśni, bo mam informację, że w Europie ta sprawa jest przedstawiana niejasno. Jako próba zamachu na legendę, a nie próba wyjaśnienia prawdy. Musimy to jasno tłumaczyć naszym partnerom na świecie, że to nie jest bieżąca rozgrywka polityczna, ale by wyjaśnić, jakie były podstawy tworzenia naszego państwa niepodległego 26 lat temu i czy decyzje podejmowane wtedy miały charakter suwerenny, wynikały z interesu narodowego, czy były inspirowane przez jakieś zewnętrzne czy wewnętrzne służby, które chciały tymi procesami sterować. To trzeba wyjaśnić" - stwierdził.
wbw
