Prezydent USA Barack Obama spotka się w zamku Elmau m.in. z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem, kanclerz Angelą Merkel i prezydentem Francji Francois Hollande.

W niemieckim Garmisch – Partenkirchen od wczoraj odbywały się protesty przeciwników szczytu G7. W wyniku starć z policją rannych zostało kilku protestujących i funkcjonariusz. Przeciwnicy nieśli transparenty z napisami "G7 idź do piekła! Lubię Putina", "Powstrzymać TTIP", "Nie sprzedawajcie demokracji".

Konflikt na Ukrainie, kryzys w Grecji i jego konsekwencje dla strefy euro oraz walka ze zmianami klimatycznymi – to główne tematy spotkania.

Jako pierwsi dotarli na miejsce – prezydent USA Barack Obama oraz przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Zostali przywitani na lotnisku w bawarskim Elmau zgodnie z lokalną tradycją.

Grupa G7 spotyka się w Elmau w niemieckiej Bawarii. Spotkanie odbędzie się bez udziału Rosji, jako iż kraj ten został wykluczony ze względu na zaangażowanie w konflikt na Ukrainie, naruszanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy oraz dokonanie aneksji Krymu.

– Nie sadzę aby Rosja pod rządami Putina przynależała do G7. Kropka (...) Powrót Rosji wymagałby konsensusu, a do tego konsensusu po prostu nie dojdzie – komentował kilka dni temu premier Kanady Stephen Harper, odnosząc się do wykluczenia Federacji Rosyjskiej ze spotkań.

KZ/Telewizjarepublika.pl