- Wzrasta agresja, nienawiść, zamknięcie na dyskusję, personalne ataki i szczucie ludzi przeciwko sobie. To płynie ze strony rządzącej Polską, a nie ze strony opozycji. Taka jest postawa nienawiści, zamknięcia się w agresywnej postawie. To jest bardzo niebezpieczne dla samej demokracji. Opozycja też ma w niej swoje prawa. Powinna w Polsce obowiązywać elementarna kultura polityczna i szacunek.
Nienawiść toczy obóz rządzący i to się przekłada na postawy społeczne, na komentarze i dyskusje na portalach internetowych, które zmieniają się w agresję. Zła postawa polityków ma wpływ na postawy ludzi.
Szkoda, że politycy rządzący próbują trochę na wzór propagandy komunistycznej czy nazistowskiej odczłowieczać swoich konkurentów politycznych, aby ludzie uważali, że mogą wobec nich wykonywać dowolne gesty bo oni nie są ludźmi. To jest klasyczny zabieg propagandy totalitarnej. Tak naziści robili ze wszystkimi, których próbowali zniszczyć. Człowiek pozbawia się współczucia i zahamowań wobec ich atakowania. To odczłowieczanie postępuje. Proszę zobaczyć jak traktuje się pamięć po prezydencie Kaczyńskim, wiele jest niekontrolowanych aktów, jak było w Łodzi, gdzie zabito Marka Rosiaka?
Pokazały to również ataki personalne na prof. Glińskiego. Nie ma z nim dyskusji merytorycznej, tylko agresja. Pozbawić go godności profesora i człowieka, zrobić z niego wariata i szaleńca. On ma dostać taki strzał nienawiści, aby do końca zapamiętał, że nie ma się w nic podobnego nie angażować. Ma tego osobiście pożałować, że stał się opozycją do rządzących. To ma być lekcja dla innych.
Być może w Gdańsku ze strzałami w portret Lecha Kaczyńskiego było podobnie. Nie potraktowano go już jak człowieka – mówi Szczerski.
Not. JW

