Co mogliśmy zatem zrobić? - Zasadniczy kierunek myślenia powinno nam wyznaczać pytanie: jak nie stracić przez Lizbonę, jak wykorzystać nowe instrumenty polityczne i głębszą integrację do obrony interesu narodowego? To kluczowa sprawa. I tutaj nie zrobiliśmy niczego – mówi wicedyrektor Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ. - Mogliśmy zrobić choćby to co zrobili Niemcy, czyli wzmocnić pozycję parlamentu narodowego i zastanowić się jak uregulować kwestie wewnętrzne względem Traktatu. Zamiast tego, zajmowały nas dyskusje propagandowe, czy Prezydent poleci na kolejny szczyt, czy nie poleci. Szkoda na to czasu. Powinniśmy raczej przemyśleć, kto w tej chwili na forum europejskim najmocniej mógłby reprezentować nasze interesy, może byłoby dobrze wzmocnić urząd prezydenta? – zastanawia się autor książki "Dynamika systemu europejskiego".
Według Szczerskiego naszym problemem jest nie tylko brak refleksji. - Oprócz tego żeśmy się nie przygotowali i nie przemyśleli implikacji wynikających z Lizbony dla polityki wewnętrznej, to wykonaliśmy ruch dość anachroniczny. Na początku tego roku cofnęliśmy naszą politykę europejską do ministerstwa spraw zagranicznych. Urząd Komitetu Integracji Europejskiej stał się częścią ministerstwa. To ruch absolutnie sprzeczny z duchem Lizbony to błąd koncepcyjny – mówi ekspert.
Po tym jak Europa dowiedziała się, że Vaclav Klaus podpisał Traktat, ruszyła giełda nazwisk na nowe stanowiska, które tworzy Traktat z Lizbony. Najczęściej spekuluje się o pierwszym przewodniczącym Rady Unii Europejskiej, czyli tzw. prezydencie UE. - Tutaj ścierają się głównie dwa obozy i dwa spojrzenia na tę nowa funkcję – mówi były podsekretarz stanu MSZ. - Z jednej strony mamy obóz francusko-niemiecki, który nie pozwoli, aby stanowisko to przejął ktoś mocny. Dlatego proponują premiera Luksemburga Jean`a Claude`a Junckera. To z mojego punktu widzenia polityk dla nas niedobry, to typowy Europejczyk, reprezentujący twardy rdzeń europejski, typową bogatą i dążącą do pogłębiania integracji Europę – mówi. - Z drugiej strony mamy obóz brytyjski który forsuje kandydaturę Tony`ego Blaira, który jako mocna i wyrazista postać miałby prowadzić przede wszystkim politykę na zewnątrz Unii, politykę globalną – wyjaśnia.
W czwartek, Międzywydziałowe Koło Nauk o Państwie, Prawie i Polityce Centesimus Annus zaprasza na debatę "Jaka Polska? Jaka Europa? Po Traktacie Lizbońskim". W Instytucie Socjologii UW przy ulicy Karowej 18 dyskutować będą prof. Jadwiga Staniszkis (socjolog UW) oraz dr Marek Cichocki ("Teologia Polityczna"). Debata rozpocznie się o godz. 18.10, w sali nr 18.
JaLu
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

