- To jest tak, że ludzie, którzy są heteroseksualni, nie spotykają się z tego powodu, że są heteroseksualni. Natomiast osoby homoseksualne owszem. No i jak nie jesteś homoseksualny, to cię nie zapraszamy. Albo przynajmniej na pewien rodzaj spotkań cię nie zapraszamy, a w związku z tym nie należysz do ścisłego grona. Masz takie poczucie, ale nawet nie możesz zapytać, czy ono jest prawdziwe, bo jak zapytasz, to znaczy, że jesteś homofobem – wyjaśnia aktorka.

A na koniec odrzuca zarzuty o homofobię. - Jeśli więc ewidentne fory ma ktoś z powodów innych niż jego wartość, to powinniśmy móc o tym mówić. A w wypadku ludzi homoseksualnych cudowną tarczą jest słowo "homofobia". Wmawia się ją ludziom jak choremu jajko – mówi.

TPT/Onet.pl