- Rozmawiałem już w tej sprawie z ministrem Jackiem Michałowskim, pełniącym obowiązki szefa Kancelarii Prezydenta. Poprosiłem żeby zabezpieczył wszystkie pamiątki. Minister wyraził zrozumienie – mówi Robert Kostro, dyrektor budowanego właśnie w Warszawie Muzeum Historii Polski. Kostro już wysłał w tej sprawie listy do ministra obrony narodowej oraz do Kancelarii Prezydenta.

Do muzeum mają trafić nie tylko szczątki rozbitej maszyny, ale także przedmioty wiezione przez zmarłych, np. szarfa z prezydenckiego wieńca, który Lech Kaczyński miał złożyć na uroczystościach w Katyniu.

Choć to jeszcze nic pewnego, Kostro już planuje gdzie rozmieściłby poszczególne eksponaty. Myśli o wygospodarowaniu przestrzeni, gdzie miałby stanąć pomnik upamiętniający ofiary katastrofy. Szczątki prezydenckiego samolotu mogłyby być jego elementami. Muzeum Historii Polski w Warszawie wciąż funkcjonuje bez konkretnej siedziby. Przewiduje się, że jego budynek będzie gotowy za dwa lata. Eksperci szacują, że tyle samo czasu może potrwać śledztwo w sprawie przyczyn tragedii z 10 kwietnia 2010.

eMBe/TOK FM

 

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »