Podczas szczytu NATO w Warszawie zapadła już konkretna decyzja o wzmocnieniu wschodniej flanki. Rząd mówi o dużym sukcesie, a Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Tomasz Szatkowski, opowiedział w rozmowie z portalem Defence24 o negocjacjach w tej kwestii.

"(...)Decyzja nie zapadała od razu, ale była wieloetapowa. Najpierw w drugiej połowie listopada, gdy Rada Północnoatlantycka musiała podjąć decyzję o tym, czy pakiet środków odstraszania i obrony będzie dyskutowany na spotkaniu szefów MON w lutym.  W jego skład weszły: wysunięta obecność, ale też dokumenty dotyczące oceny poczynań strony Rosji, czy rozwoju konkretnych, groźnych zdolności wojskowych. Zagadnienia te złożyły się na kwestię odstraszania i obrony, przy czym sztandarową rolę odgrywa decyzja dotycząca wysuniętej obecności."- mówił Szatkowski w rozmowie z Jędrzejem Grafem. Wiceminister obrony narodowej dodał również, że jeszcze w grudniu czołowi sojusznicy nie mieli pewności czy wzmocnienie wschodniej flanki NATO będzie tematem szczytu.

"Decyzja co do zasady - o uwzględnieniu wysuniętej obecności w ramach środków odstraszania i obrony na szczycie w Warszawie zapadła na brukselskim spotkaniu Ministrów Obrony NATO w połowie lutego. Rozpoczęły się kilkumiesięczne negocjacje na różnych poziomach. Proces uzgodnień objął wiele szczebli, od dowódców strategicznych, poprzez Komitet Wojskowy, Komitet Polityki Planowania Obronnego (DPPC), Radę Północnoatlantycką (NAC) w formule ambasadorów, a następnie w formule Ministrów Obrony (w połowie czerwca).  Zostały one ostatecznie zaakceptowane przez głowy państw na szczycie w Warszawie. W Warszawie, do ostatnich godzin trwały też prace nad komunikatem ze szczytu, mającym istotne znaczenie odnośnie wydźwięku i akcentów w ramach podejmowanych decyzji."- wyjaśnia Podsekretarz Stanu w MON.

Tomasz Szatkowski zdradził też, jak wzmocnienie wschodniej flanki będzie wyglądało w praktyce.

"Według określonego wcześniej planu rotacji, oddziały będą przekazywane pod kontrolę Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych w Europie (SACEUR). Jeśli chodzi o Rules of Engagement, będą one opracowywane w szczegółach, ale założenie jest takie, że poprzez swoją obecność będą musiały wziąć udział w ewentualnej operacji obronnej."

Źródło: defence24.pl