Oficjalnie szef MSW zapowiada prewencyjną kontrolę poczynań przestępcy, jednak byli policjanci twierdzą, że długotrwała dobowa obserwacja "szatana z Piotrkowa" jest niemożliwa do przeprowadzenia.
Były oficer operacyjny policji, Dariusz Loranty mówi wprost: "możliwości służb w zakresie kontrolowania poczynań Trynkiewicza po opuszczeniu przezeń więzienia są ograniczone z uwagi na brak odpowiednich podstaw prawnych. W związku z opóźnieniami przy wprowadzaniu w życie ustawy o nadzorze nad groźnymi przestępcami, Trynkiewicz przynajmniej przez jakiś czas będzie przebywał na wolności poza kontrolą".
"Szatan z Piotrkowa" zażyczył sobie, by służba więzienna nie udzielała mediom żadnych informacji na jego temat. Czyli nie dowiemy się np. jak dziś wygląda.
Minister Bartłomiej Sienkiewicz liczy, że Trynkiewicz zostanie objęty przepisami ustawy dotyczącej izolacji niebezpiecznych przestępców już po odbyciu przez nich kary. Ustawa ta wejdzie w życie 22 stycznia. - Prawdopodobnie uda się w terminie (...) wprowadzić rozwiązania prawne z mocą obowiązującą. Natomiast jeżeli chodzi o policję, to dostała w tej sprawie polecenie skutecznego działania, skutecznego działania w tym sensie, że to jest nie tylko ochrona innych ludzi przed niebezpiecznymi przestępcami, ale także niebezpiecznych przestępców przed linczem i jestem przekonany, że z tego zadania będzie w stanie się wywiązać – poinformował Sienkiewicz.
Czy naprawdę uda się wprowadzić w życie nową ustawę? Jeśli nie i np. "szatan z Piotrkowa" kogoś zabije, kto za to odpowie? Polski rząd, który nieudolnie wprowadza wszelkie tak ważne w kontekście naszej ochrony, ustawy? Czy może okaże się, że nikt?
philo/TVN24/IAR/dziennik.pl
