„Prezydent i Ameryka potrzebują tej modlitwy bardziej niż kiedykolwiek” - argumentował swój apel. Młody Reagan zauważył, iż prezydentura jego ojca nie bez przyczyny jest oceniana bardzo dobrze. „Mój ojciec zadedykował swoją służbę publiczną Bogu, a lud Boży modlił się za jego prezydenturę” - argumentuje. Dla Micheala Reagana to oczywiste, iż musiało to przynieść dobre owoce. W dobie zapaści finansowej i problemów politycznych głowa państwa potrzebuje wsparcia. „Łatwo modlić się za przyjaciela, trudniej za politycznego oponenta”. Mimo podziałów politycznych i krytycznej oceny rządu Michael uważa za najważniejsze: chrześcijańskie wartości i amerykańską rację stanu. „Zróbmy to dla naszego kraju” - apeluje i dodaje „można krytykować oponentów ale bez nienawiści do nich”.  

 

MZB/christianpost.com