Jarosław Wałęsa nie ukrywa, że nie podobała mu się wypowiedź jego ojca. - Była zła, niestosowna (…) Klasyfikowanie człowieka według jego seksualności jest dla mnie czymś obcym i niezrozumiałym. I dalej zapewniał: - We współczesnej demokracji nie można nie zauważać drugiego człowieka. Nawet jeśli reprezentuje on marginalną część społeczeństwa.

Później Jarosław Wałęsa starał się dokonać analizy słów ojca na temat homoseksualizmu. I doszedł do wniosku, że jest to wina pokątnego słuchania Radia Maryja przez Lecha Wałęsę: „praktycznie całą noc ma słuchaweczkę w uchu i słucha Radia Maryja". Wywnioskował jeszcze inną złotą myśl: - Obawiam się, że jednak ojciec reprezentuje znaczą cześć społeczeństwa- powiedział wielce zasmucony Jarosław Wałęsa. I bardzo dobrze, że ojciec Jarosława myśli o homoseksualizmie jak większość społeczeństwa. Pod tym względem były Prezydent się nie myli. Za to wielce zatroskany o los gejów i lesbijek Jarosław Wałęsa nie potrafi w ogóle nic wyartykułować na rzecz obrony lobbyhomoseksualnego, gdyż po prostu nie da się racjonalnie nic powiedzieć w tym temacie.

sm/wp.pl/tvn24