- Tak, zbieramy materiały o o. Joachimie – przyznaje o. prof. Jan Andrzej Kłoczowski, wychowanek i przyjaciel o. Badeniego. – Zbieramy dla pamięci, dla historii. Ojciec Joachim był ważną postacią – dodaje.
"Rzeczpospolita" donosi, że zbieranie materiałów jest także przygotowaniem do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego.
- Prosimy osoby, które mają jakieś dokumenty związane z o. Badenim, nagrania jego kazań, ważne osobiste wspomnienia, aby przekazywali je dominikanom, najlepiej bezpośrednio do klasztoru w Krakowie – apeluje o. Kłoczowski.
Rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego możliwe jest dopiero pięć lat po śmierci kandydata na ołtarze (chyba, że czas ten zostanie skrócony przez papieża, tak jak w przypadku Matki Teresy z Kalkuty i Jana Pawła II). To minimum potrzebne by przekonać, czy kult prywatny zmarłego utrzymuje się wśród wiernych, a sława jego świętości rośnie. Zapewne dlatego dominikanie są powściągliwi w składaniu oficjalnych deklaracji.
O. Joachim Badeni, znany duszpasterz akademicki, jedna z najbardziej barwnych i charyzmatycznych postaci Kościoła, mistyk, zmarł 11 marca 2010 roku. Jak napisali krakowscy dominikanie na stronie internetowej i na klepsydrze – "w opinii świętości".
* Osoby, które posiadają jakieś dokumenty czy materiały związane z o. Badenim proszone są o przysyłanie ich do o. Kłoczowskiego.
eMBe/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

