Podczas konferencji uczestnicy dyskutowali przede wszystkim o nieznanych aspektach wiary św. Maksymiliana Kolbe.
„Zwracamy uwagę na to, że Maksymilian oddał życie za drugiego człowieka i to przez 70 lat od jego męczeńskiej śmierci było w jakiś sposób promowane wśród wiernych, natomiast nie zadawaliśmy sobie pytania o przyczyny oddania tego życia. Przecież Paweł VI beatyfikował go nie jako męczennika, ale jako wyznawcę, a to wskazuje, że Maksymilian zasługiwałby na świętość nawet nie oddawszy życia” – powiedział o. Marek Wódka OFMConv., rzecznik „Roku”.
Ojciec Maksymilian Maria Kolbe przyszedł na świat 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Na chrzcie otrzymał imię Rajmund. Miał czterech braci, z których dwoje zmarło we wczesnym dzieciństwie.
Pochodził z ubogiej rodziny utrzymującej się dzięki małemu warsztatowi tkackiemu.
W czerwcu 1912 r. skończył gimnazjum, a na jesieni rozpoczął studia filozoficzne w Krakowie. 28 października tego roku decyzją zwierzchników został skierowany na studia do Rzymu. 1 listopada 1914 r. złożył śluby wieczyste. Przyjął wówczas drugie imię – Maria. W kwietniu 1918 r. otrzymał z rąk Wikariusza Rzymu, Bazylego Pompilja, święcenia kapłańskie.
2 stycznia 1922 r. wikariusz Ojca Świętego w Rzymie kardynał Bazyli Pompilj zatwierdził stowarzyszenie Milicji Niepokalanej.
W czasie okupacji niemieckiej aresztowano i uwięziono franciszkanów w obozie w Amtlitz, później w Ostrzeszowie. Ojciec Maksymilian został z niego zwolniony w święto Niepokalanej - 8 grudnia 1939 roku. Wrócił do Niepokalanowa, aresztowano go jednak powtórnie 17 lutego 1941 roku i osadzono na Pawiaku.
28 maja przewieziony został do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie dostał pasiak i numer 16670. Pod koniec lipca 1941 r., po ucieczce jednego z więźniów z bloku o. Kolbego, Niemcy wytypowali co dziesiątego więźnia na śmierć głodową. Wśród nich - Franciszka Gajowniczka, ojca licznej rodziny. Wówczas zgłosił się za niego o. Maksymilian. Przyzwyczajony do głodu ojciec Maksymilian przetrwał ponad dwa tygodnie bez chleba i wody. Zniecierpliwieni esesmani 14 sierpnia 1941 roku uśmiercili go zastrzykiem fenolu.
Zeznający pod przysięgą pięć lat później człowiek, który wyniósł ciało o. Maksymiliana z celi, powiedział, że zobaczył świętego opartego o ścianę z szeroko otwartymi oczyma; jego zwłoki były czyściutkie i promieniowały; twarz była oblana blaskiem. Niemcy spalili ciało w krematorium.
Ojca Maksymiliana Marię Kolbego beatyfikował papież Paweł VI. Jako męczennika kanonizował go Jan Paweł II – miało to miejsce 10 października 1982 r.

