- Taki pomnik byłby na chodniku, widoczny byłby tylko w nocy i chodzilibyśmy po tych światełkach (...) To pomnik z 1937 roku, w Norymberdze, kiedy był zjazd NSDAP – mówiła prezydent Warszawy o projekcie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej w wywiadzie dla stacji TVN24. Zaprezentowała też fotografię niemieckiego pomnika.  

Pomnik Światła, czyli 96 snopów światła z reflektorów, które upamiętnią ofiary katastrofy smoleńskiej, zaproponował architekt Paweł Szychalski. U podstaw słupów świetlnych miały być umieszczone ryngrafy z nazwiskami oraz datami urodzin i śmierci wszystkich 96 ofiar katastrofy smoleńskiej. Para prezydencka miałaby wspólny, większy od innych ryngraf z podwójną inskrypcją.

Teraz jednak Hanna Gronkiewicz-Waltz chwali pomysł zbudowania świetlnego pomnika. Ma on uczcić ofiary niemieckiej rzezi Woli w czasie Powstania Warszawskiego. Ogłoszono właśnie wyniki konkursu na monument. Wygrał pomnik światła, który „stosując silną formę i pełne dostojeństwa środki wyrazu, konstruuje obiekt mocno oddziałujący na emocje odwiedzających to miejsce. Proponuje prostą monolityczna bryłę wśród drzew założenia parkowego. Surowe wnętrze, zanurzające się w półmroku, jest odsunięte od bezpośredniego kontaktu z otoczeniem, kierunkując odwiedzających ku zadumie nad losem miasta i jego mieszkańców” – napisano na stronie urzędu miasta stołecznego Warszawy.

„Cmentarz Powstańców Warszawy to specyficzne miejsce, w którym znajdują się prochy dziesiątków tysięcy, w większości anonimowych, ofiar powstania i II wojny światowej. Przez wiele lat ta nekropolia była zapomniana i spychana w niepamięć. Teraz przywracamy jej tożsamość stolicy i chcemy stworzyć miejsce, w którym będzie można godnie uczcić pamięć i przybliżyć sylwetki uczestników tamtych wydarzeń”czytamy z kolei na facebookowym profilu Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Na Cmentarzu Powstańców Warszawy, założonym w 1945 r. spoczywa ponad 100 tys. osób, głównie cywili poległych w czasie podczas Powstania Warszawskiego – w tym tysiące nigdy nie zidentyfikowanych ofiar rzezi Woli. Pochowano na nim również żołnierzy kampanii wrześniowej, więźniów Pawiaka.

KJ/Telegraf24.waw.pl