Fronda.pl: Jak oceniasz sytuację, jaka panuje w tygodniku "Uważam Rze"?
Wiktor Świetlik (dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy przy SDP): Przyznam, że nie będę obiektywny, ponieważ nie da się ukryć, że byłem publicystą "Uważam Rze". Decyzję o odejściu podjąłem natychmiast po otrzymaniu informacji, że Paweł Lisicki został zwolniony z funkcji redaktora naczelnego. Owszem, redaktorzy naczelni zmieniają się w gazetach, ale uwzględniając sytuację do jakiej doszło, stało się absolutnie jasne, że nie będzie to gazeta dla mnie, że nie będę już mógł komunikować się z czytelnikami z ktorymi komunikowałem się do tej pory, właśnie dzięki niej.
Oponenci wytykają, że Paweł Lisicki skrytykował publicznie Grzegorza Hajdarowicza. Czy to nie jest powód?
Uważam, że działania Hajdarowicz wokół tygodnika czy "Rzeczpospolitej" były bardzo dziwne. Lisicki odpowiedział Hajdarowiczowi, gdy ten naruszył pewien standard w "Rzeczpospolitej", czyli to, że gazetę redaguje redakcja, a nie wydawca. Dopiero w tym momencie odpowiedział na to działanie. Paweł Lisicki postąpił bardzo odważnie i zachował się honorowo. W ostatnich czasach obserwowałem inne modele zachowania, gdy redaktorzy naczelni - w obawie o swoją funkcję - zachowywali się jak ludzie wydawnictwa, a nie ludzie redakcji. Lisicki zachował sie jak honorowy przywódca redakcji.
Nie widzisz swojej roli w "Uważam Rze" pod wodzą Jana Pińskiego?
Nie widzę, ale życzę Janowi Pińskiemu dobrze. Uważam, że jest w bardzo trudnej sytuacji, bo będzie musiał tworzyć nową gazetę. Do tej pory nie był jakoś związany z tym środowiskiem. Nie mam do niego pretensji o to, że jest redaktorem naczelnym "Uważam Rze". Biorąc pod uwagę przywiązanie czytelników do autorów, niechęć czytelników do wydawcy i model działania wydawcy, można powiedzieć, że Pińskiemu będzie bardzo ciężko. Tym bardziej, życzę mu powodzenia. Nie mam nic do Pińskiego.
Czy będzie można znaleźć Twoją rubrykę w dwutygodniku "W Sieci"?
Tego jeszcze nie wiem. Z nikim nie rozmawiałem na temat mojej przyszłości, natomiast mam nadzieję, że będzie można mnie znaleźć w innych mediach. Póki co, publikuję moje felietony na stronie sdp.pl, a także w każdy czwartek w "Super Expressie".
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Alekander Majewski
