Wpływowi amerykańscy senatorzy Jon Kyl i Joe Liberman przekonują, że świat potrzebuje silnego przywództwa amerykańskiego. Zaznaczyli, że polityczne naciski na administrację Obamy ze strony zarówno skrajnej lewicy, jak i prawicy, by wycofać się z aktywnej polityki na arenie międzynarodowej, stworzyły próżnię, którą chętnie zajmą nieobliczalni liderzy.

„Coraz bardziej bezczelne Chiny, rewanżystyczna Rosja, niestabilna Korea Północna i bezwzględne Państwo Islamskie wyraźnie wskazują, że potrzeba większego, a nie mniejszego, amerykańskiego zaangażowania za granicą” – napisali byli senatorzy, Republikanin Jon Kyl z Arizony i Demokrata Joe Lieberman z Connecticut w obszernym raporcie zatytułowanym „Dlaczego amerykańskie przywództwo jest nadal ważne” opublikowanym przez American Enterprise Institute. Senator Kyl zaapelował, by zarówno republikanie, jak i demokraci współpracowali ze sobą i przedyskutowali kwestię potrzeby większego zaangażowania się Ameryki na arenie międzynarodowej. Kyl skrytykował Obamę, za to, że „prezydent raczej wybrał politykę izolacjonizmu, stopniowo odsuwając Amerykę od ważnych spraw światowych”. - Ludzie na całym świecie postrzegają to jako bardzo niebezpieczną propozycję – mówił Kyl. - Wolą widzieć prezydenta USA, który jest gotowy do działania, nawet jeśli nie zgadzają się z jego posunięciami ". 

Raport, który Kyl przygotował wraz z Libermanem, wzywa do jeszcze większego zaangażowania się Białego Domu, by szybciej osiągnąć porozumienie TPP, tworzące strefę wolnego handlu od Kolumbii po Wietnam. Wzywa także do bardziej agresywnej projekcji amerykańskiej potęgi we wszystkich jej wymiarach. „Silne zaangażowanie na rzecz globalnego przywództwa zawsze przyświecało amerykańskiej polityce zagranicznej od zakończenia II wojny światowej”.

Autorzy raportu powołując się na badania Pew Foundation z 2013 r., zaznaczyli, że politycy, którzy postulują wycofanie się Ameryki z wielu spraw światowych, de facto postępują wbrew oczekiwaniom większości Amerykanów. Dlatego niesłusznie postuluje się redukcję budżetu obronnego i nakładów na działalność Departamentu Stanu. Dalej wyjaśnili, że USA nie powinny rezygnować z „promocji demokracji i powojennej roli gwaranta bezpieczeństwa międzynarodowego handlu”.

Do największych zagrożeń dla świata należą obecnie: agresja Rosji i przejęcie Krymu, wzrost potęgi militarnej Chin i powstanie ruchów dżihadystycznych, takich jak Państwo Islamskie oraz Boko Haram.

bh/ washingtontimes.com/pch24.pl

<<< JUŻ JEST. KOLEJNY TOM DZIEJÓW POLSKI PROF. NOWAKA! Ta książka powinna znaleźć się w każdym polskim domu! >>>