Dziś po południu rosyjska Rada Federacji, czyli wyższa izba parlamentu tego kraju, rozpoczęła debatę nad prezydenckim wnioskiem o zgodę na zbrojną interwencję na Ukrainie. Wniosek poparło 90 członków Rady Federacji, czyli wszyscy, którzy zarejestrowali się na nadzwyczajnym posiedzeniu izby.

"W związku z nadzwyczajną sytuacją, powstałą na Ukrainie, zagrożeniem życia obywateli Federacji Rosyjskiej, naszych rodaków, składu osobowego kontyngentu Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, stacjonującego zgodnie z międzynarodowym układem na terytorium Ukrainy (Autonomiczna Republika Krymu), na podstawie punktu 'g' części 1. artykułu 102. Konstytucji Federacji Rosyjskiej przedkładam Radzie Federacji Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej wniosek o użycie Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy do czasu normalizacji sytuacji społeczno-politycznej w tym kraju" - czytamy we wniosku prezydenta.

Rada Najwyższa Ukrainy może rozważyć na nadzwyczajnym posiedzeniu w niedzielę wprowadzenie w kraju stanu wyjątkowego lub wojennego w związku z agresywnymi działaniami Rosji - oświadczył wiceprzewodniczący ukraińskiego parlamentu Rusłan Koszułynski.

- To, co się teraz dzieje, to nie tylko aneksja, to ingerencja, to siły zbrojne - powiedział Koszułynski, cytowany przez ukraińską agencję prasową UNIAN.

Polityk zaznaczył, że jeśli Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, która obraduje na temat sytuacji na Krymie, podejmie decyzję o "wprowadzeniu jakiegoś stanu: wyjątkowego albo wojennego, trzeba będzie w sali obrad podjąć decyzję, czy go wprowadzić".

Natomiast Donald Tuskw specjalnym, dzisiejszym oświadczeniu powiedział, że "Świat stanął na krawędzi konfliktu, którego skutków jeszcze nie dostrzegamy. Nie wszyscy w Europie zdają sobie sprawę z sytuacji".

Tusk zapowiedział, że będzie domagał się zwołania nadzwyczajnej Rady Europejskiej i posiedzenia Rady Północnoatlantyckiej. - Ważne, by Zachód, a szczególnie Europa, była solidarna i jednolita w swoich działaniach (...) Nie możemy dziś wywierać presji na Ukrainę i Ukraińców, bo rząd Ukrainy zachowuje się w obecnej sytuacji odpowiedzialne - powiedział. Jego zdaniem presji należy poddać Rosję. - To będzie trudny egzamin wymagający pełnej współpracy i jasnego formułowania stanowiska w UE (...) Mam nadzieję, że nasze wspólne działania przyniosą Ukrainie dobre i pokojowe rozwiązania, ale to zależy od rozsądku i determinacji wszystkich zaangażowanych w sprawę Ukrainy - dodał Premier Tusk.

Premier liczy na spotkanie z liderami innych partii, ponieważ „nadzwyczajne okoliczności tego wymagają”.

Obiecał, że Ukraina może liczyć na wsparcie Polski niezależnie od tego, w jakiej sytuacji nasz sąsiad się znajdzie.

Poinformował, że będzie rozmawiał o sytuacji z ministrem spraw zagranicznych i minister obrony, po którym odbędzie się ich wspólne spotkanie z prezydentem. - Udam się do prezydenta Bronisława Komorowskiego i będę rozmawiał z nim o sytuacji na Ukrainie. Porozmawiam również z partnerami w Europie, m.in. z prezydentem Francji - powiedział premier.

mod/Telewizja Republika/TVN24/Polskie Radio