Sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa powiedział, że skieruje list w tej sprawie do jego odpowiednika na Ukrainie. - Chcemy się dowiedzieć kto za tym stoi i czy pomnik zostanie przywrócony do stanu sprzed aktu wandalizmu - powiedział Andrzej Przewoźnik. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przesłało do Konsulatu Polskiego we Lwowie prośbę o zgromadzenie informacji w tej sprawie.

Pomnik został zniszczony w nocy z wtorku na środę. To nie pierwsza sprawa, która zadrażnia stosunki polsko-ukraińskie. Niedawno w Bieszczadach postawiono pomnik na cześć żołnierzy UPA. Członków tej organizacji oskarża się o ludobójstwo na Kresach Południowo-Wschodnich II RP.

Monument przypomina o zbrodni dokonanej przez gestapo i ukraiński batalion Nachtigal, które aresztowały w nocy z 3 na 4 lipca 1941 r. kilkudziesięciu profesorów lwowskich uczelni oraz członków ich rodzin. Aresztowanych przewożono do Zakładu Wychowawczego im. Abrahamowiczów. Ogółem w nocy z 3 na 4 lipca zatrzymanych zostało 28 uczonych, ocalał jedynie prof. Franciszek Groer.

 

JaLu/Kresy.pl/Dz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »