Św. Ojciec Pio wskrzeszał zmarłych - zdjęcie
09.01.21, 15:01

Św. Ojciec Pio wskrzeszał zmarłych

14

Był maj 1925. roku. Maria miała małe dziecko, które było chore od urodzenia. W związku z tym Maria była bardzo zatroskana o los swojego dziecka. Po wizycie lekarskiej powiedziano jej, że jej dziecko ma bardzo skomplikowaną chorobę. Nie było dla niej żadnej nadziei, żadnych szans na wyzdrowienie.

Wtedy Maria zdecydowała się pojechać pociągiem do Rotundy San Giovanni. Mimo że mieszkała w maleńkiej miejscowości na południu Puglii (biedny rejon południowych Włoch), dotarły do niej opowieści o Ojcu Pio, o zakonniku, który był znamienny jak Jezus, czynił cuda, uzdrawiał chorych i dawał nadzieję zdesperowanym. Natychmiast wyjechała w stronę Rotundy, lecz po drodze dziecko zmarło. Czuwała przy nim całą noc a potem położyła do kufra i zamknęła wieko. Następnego dnia dotarła do Rotundy San Giovanni. Nie miała nadziei lecz nie utraciła wiary.

Tego wieczora poznała Ojca Pio. Czekała w kolejce do konfesjonału i niosła na rękach kufer, gdzie znajdowało się ciało jej synka, który zmarł dwadzieścia cztery godziny wcześniej. Kiedy stanęła przed Ojcem Pio, uklękła, zapłakała i błagała o pomoc. On przypatrywał się jej uważnie i wtedy ona uchyliła wieko i pokazała Ojcu zwłoki dziecka. Ojciec Pio, do głębi serca poruszony jej żalem, wziął maleńkie ciałko jej synka i położył na jego czole swą dłoń. Modlił się, zadzierając głowę do Nieba. Nagle dziecko ożyło. Zaczęło ruszać rączkami, nóżkami i wyglądało tak, jakby dopiero co przebudziło się z długiego snu. Zwracając się do matki, Ojciec Pio rzekł: „Matko, czemu płaczesz? Twój syn spał!” Okrzyki radości matki i zebranych wypełniły cały kościół i wydarzenia tego dnia i cudu, jaki uczynił Ojciec Pio były na ustach wszystkich.

Ojciec poprosił o uzdrowienie Paoliny i oznajmił, iż jej wskrzeszenie nastąpi w Wielki Poniedziałek

Pewna kobieta w Rotundzie San Giovanni była takim dobrym człowiekiem, że Ojciec Pio twierdził, iż niemożliwością byłoby znaleźć najmniejszą skazę w jej duszy, wymagającą wybaczenia. Innymi słowy, całe jej życie prostą drogą prowadziło do nieba. Pod koniec Wielkiego Postu Paolina poważnie zachorowała. Wszyscy wzywani doktorzy zgodnie twierdzili, że jej stan jest beznadziejny. Jej mąż i ich pięcioro dzieci udali się do klasztoru aby modlić się z Ojcem Pio i prosić go o pomoc. Dwoje z dzieci chwyciło jego sutannę i wtulając w nią twarze, płakało. Ojciec Pio rozgniewał się trochę ale zaraz starał się je pocieszyć. Obiecał, że będzie modlić się za nich, ale to wszystko, co może dla nich zrobić! Po czasie, na początku Siódmej Godziny, zachowanie czcigodnego Ojca uległo zmianie: poprosił o uzdrowienie Paoliny i oznajmił, iż jej wskrzeszenie nastąpi w Wielki Poniedziałek. Lecz w Wielki Piątek Paolina straciła przytomność, zapadając w śpiączkę. Następnego dnia, w Sobotę, zmarła. Część jej rodziny przyniosła jej suknię ślubną aby ubrać w nią zmarłą, zgodnie z tradycją. Inni z kolei pobiegli do klasztoru prosić Ojca Pio o cud. Odpowiedział im tylko: „Będzie wskrzeszona” i odszedł w stronę ołtarza odprawiać Mszę Świętą. Kiedy zaczął śpiewać „Gloria” i rozległ się dźwięk dzwonków obwieszczający zmartwychwstanie Chrystusa, głos Ojca Pio załamał się; zaczął szlochać i oczy jego wypełniły się łzami. W tym samym momencie Paolina została wskrzeszona. Bez żadnej pomocy wstała z łóżka, uklękła i odmówiła Pacierz trzy razy. Potem wstała i uśmiechnęła się. A więc została uzdrowiona… a raczej wskrzeszona. Albowiem Ojciec Pio nie powiedział, że „wróci ona do zdrowia”, lecz że „zostanie wskrzeszona”. A zapytana o to, co się stało kiedy umarła, odpowiedziała: „Wznosiłam się w górę, wyżej i wyżej, i kiedy otoczyła mnie wspaniała jasność, wróciłam z powrotem.”

http://www.padrepio.catholicwebservices.com/

Komentarze (14):

Kukułka2021.01.11 8:03
Dlaczego nie wskrzesił sam siebie ?
Michał2021.01.13 13:45
Po co miałby to robić? Żył tu na Ziemi cały czas czekając na spotkanie z Panem. Kiedy umarł, stało się to na co tak bardzo czekał. Osiągnął zbawienie i wieczne szczęście w Niebie. Po co miałby sam siebie wskrzeszać? Po co miałby wracać? Poza tym tytuł artykułu jest źle sformułowany, bo to nie Ojciec Pio wskrzeszał, a Bóg za jego wstawiennictwem i na wskutek jego próśb, modlitw i wiary. Także będąc precyzyjnym Ojciec Pio nie mógłby się sam wskrzesić. Mógłby o to poprosić Boga, ale tu znowu pojawia się brak sensu takiego działania.
Kubiak2021.01.9 21:35
Żaden lekarz nie stwierdził tu zgonu.
ceramik2021.01.9 21:20
Trudno uwierzyć, ale to prawda.
MaxFiend2021.01.9 21:24
Legendy nie są prawdziwe. To tylko ludowe przypowieści luźno związane z rzeczywistością i nie poparte, możliwymi do historycznej weryfikacji, faktami :-D
Piotr2021.01.9 18:29
Ojciec Pio sie modlil i Pan Bog go wysluchiwal. To byl jeden przypadek z wielu cudow, jakie Bog uczynil przez ojca Pio.
Piotr2021.01.9 18:21
Chce poinformowac, ze tym przypadkiem zaraz zainteresowali sie wloscy specjalisci lekarze. Stwierdzili, ze dziecko nie mialo szans przezyc w tej walizce (z fibry), bo byla ona bardzo szczelna i dziecko by sie z powodu braku tlenu udusilo. Przywiezione dziecko przez matke bylo martwe. Ojciec Pio przerwal spowiedz i wyszedl z konfesjonalu i tak powiedzial, zeby kobieta nie krzyczala z rozpaczy.
Po 11 ...2021.01.9 18:04
Czy wy, w waszych ciasnych katolickich łbach nawet nie ogarniacie własnej doktryny? Tylko Bóg może zmartwychwstać, tylko On może wskrzeszać zmarłych. Nie człowiek. Nawet ten pijok.
Anonim2021.01.9 22:39
Pijok to ty jesteś
Jim2021.01.9 23:21
6 Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha3 Syna swego, który woła: Abba3, Ojcze! 7 A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej. (Ga 4,6-7) Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości (Mt 10,1) Taka jest nasza doktryna. Nasz Pan i Bóg Jezus Chrystus w swej miłości uczynił nas prawdziwymi córkami i synami. Przyjmując ten dar staję się dziedzicem. "Udzielił im władzy" i bardzo wiele ode mnie zależy czy chcę ją przyjąć. Jest to przedziwny rodzaj władzy, która w rzeczywistości jest służbą. Jezus Chrystus nie daje nam - swym uczniom władzy nad drugim człowiekiem, ale nad złem, które go zabija
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.01.9 16:54
przecież Pio wyraźnie powiedział że dziecko spało, chora z rozpaczy kobieta po "stracie" dziecka uznała to za "cud" a zakłamany kościół jak zwykle podpiął się pod to i zrobił z tego wskrzeszenie! co do drugiego cudu to takich wskrzeszeń na oddziałach intensywnej terapii jest od groma gdy ludzie zapadają w śpiączkę i po kilku dniach, tygodniach a nawet miesiącach "zmartwychwstają"...
Homofobikdik2021.01.9 18:25
Byłeś tam?
Margeritta2021.01.9 19:00
Zapewne nie, podobnie jak autor tych wypocin.
MoherMind2021.02.4 13:02
Mysle że ojciec Pio mówiąc że dziecko spało nawiązał do słów Jezusa . : Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: «Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań!”. Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.