- Władze rosyjskie mają ogromny wpływ na funkcjonowanie Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. Tymczasem do wyjaśnienia takiej katastrofy potrzeba naprawdę niezależnych ekspertów. Jest to bowiem sytuacja nadzwyczajna. To nie był zwykły wypadek – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Rosjanin, na którym do tej pory wisi w Rosji kara śmierci.

Zdaniem Suworowa powołanie międzynarodowej komisji to pierwsza rzecz jaką powinien zrobić przywódca państwa rosyjskiego. - To nie jest tylko opinia Polaków. To byłoby rozwiązanie najlepsze zarówno dla Polski, jak i dla Rosji, po prostu dla wszystkich – podkreśla dysydent.

Autor „Akwarium” wskazuje na to, że postępowanie władz rosyjskich wskazuje na to, że chcą one ukryć prawdę o katastrofie. - To jest, można powiedzieć, Katyń II – powiedział. I rozwinął to stwierdzenie. Rosjanie za Katyń obwiniają Niemców, ale jednocześnie ukrywają i utajniają akta dotyczące tej sprawy – tłumaczy.

Suworow pokazuje też kto tak naprawdę włada śledztwem w sprawie polskiej katastrofy. - Rosja była bliska wartościom demokratycznym jedynie w 1991 r., kiedy komunizm w tym kraju upadł, a miliony ludzi wyszły na ulice. Ale natychmiast partia komunistyczna odzyskała wpływy. Kim był Borys Jelcyn? Członek Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. A kim jest Władimir Putin? Jednym z szefów KGB – tłumaczy.

O jakich więc wartościach demokratycznych mówimy? – pyta. I kontynuuje: „A o stanie polityki zagranicznej świadczy m.in. to, jakie kraje są najbliższymi sojusznikami Rosji: Korea Północna, Iran, do niedawna także Białoruś... A przecież dziś już nawet ten ostatni kraj Rosja traktuje jako wrogi... Dla rosyjskich władz każdy jest wrogiem – stwierdza.

maj/Nasz Dziennik

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »