- Gdybyście zaczęli produkować gaz i ropę na dużą skalę, relacje polsko-rosyjskie zmieniłyby się diametralnie. Rosyjscy politycy od razu zaczęliby mówić: "Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, wręcz braćmi, nieprawdaż?". Gdyby Polska stała się dużym producentem gazu, uderzyłoby to w rosyjskie interesy. Przecież większość dochodów rosyjskich to wpływy z eksportu ropy i gazu. Gdyby wasz kraj przejął znaczną część udziału w zaopatrzeniu Europy w gaz, Rosja musiałaby zmienić swoją politykę i stałaby się bardzo przyjazna.- mówi autor książek o historii ZSRR i były agent GRU.

- Odebranie przez Polskę rynku zbytu na rosyjskie surowce mogłoby nawet doprowadzić do zniszczenia rosyjskiego systemu politycznego - dodaje Suworow. - Oczywiście, że dla Rosji relacje z Polską jako krajem członkowskim Unii - ze względu na potrzebę ułożenia dobrych relacji Moskwy ze Wspólnotą - są również istotne. Jednak moim zdaniem, ważniejsze są tak naprawdę względy ekonomiczne i perspektywa wydobycia w Polsce na dużą skalę gazu.

Zdaniem Suworowa wszyscy oligarchowie związani z Kremlem zaś sama Rosja jest uzależniona od dochodów z eksportu surowców energetycznych. Wedlu autora „Akwarium” Rosja produkuje jedynie karabiny kałasznikow, matrioszki i paliwa. Jeśli więc jeszcze Polska przejęłaby nawet niewielką część rynków zbytu na rosyjski gaz to  Moskwa mogłaby to odczuć. To jest - według Suworowa - prawdziwa przyczyna zmiany polityki Kremla wobec Polski.

Suworow dodał również, że MAK jest całkowicie zależny od premiera Władimira Putina i jego urzędników. Nie ma tu znaczenia, że skupia również ekspertów z innych państw byłego Związku Sowieckiego. Właściwie oni wszyscy pochodzą z krajów rządzonych autorytarnie. Niektórzy są zależni od Putina, niektórzy nie. Ale opinię każdego z nich i głos w MAK można kupić - mówi Suworow, który utrzymuje również, że nie zna przypadku sprawy, która byłaby niewygodna dla władz Rosji, a jednak została uczciwie wyjaśniona.- To jest przestępczy reżim i takie są również jego działania - podsumowuje działania Kremla Suworow.

Ł.A/ Nasz Dziennik

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »