Sumliński odpowiada Wielowieyskiej: Chętnie uświadomię słuchaczy radia TOK FM, kim jest Bronisław Komorowski - zdjęcie
05.01.16, 08:10

Sumliński odpowiada Wielowieyskiej: Chętnie uświadomię słuchaczy radia TOK FM, kim jest Bronisław Komorowski

6

- Bardzo chętnie uświadomię słuchaczy radia TOK FM, kim jest Bronisław Komorowski, bo zdaje się, że wielu z nich nie ma o tym zielonego pojęcia – przyznał Wojciech Sumliński. Dziennikarz w rozmowie z Piotrem Szlachtowiczem odniósł się do wczorajszych wpisów Dominiki Wielowieyskiej na jego temat.

"Ile osób w tym kraju wie kto to jest Sumliński? Z całym szacunkiem, to jakaś dęta i dość nudna sprawa" – napisała wczoraj na Twitterze dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska. Dyskusja wokół Wojciecha Sumińskiego wybuchła po tym, jak Wielowieyska poprosiła Jarosława Gowina, by przyjął zaproszenie do TOK FM i udzielił odpowiedzi na pytania dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. "Ja przyjmuje Pani zaproszenie pod warunkiem, że Pani wcześniej zaprosi red. Sumlińskiego" – napisał Gowin. "Nie rozumie Pan istoty wolnych mediów. To nie politycy dyktują mediom, kogo zapraszać" – odpowiedziała dziennikarka "GW". Wielowieyska stwierdziła, że sprawa Sumlińskiego jest "dęta i nudna", dodając również, iż niewiele osób w Polsce wie, kim jest uniewinniony w grudniu dziennikarz śledczy. "Czyja to wina? No właśnie" – odpowiada dziennikarce "Wyborczej" blogerka Kataryna. "Nie interesuje Pani prowokacja służb wobec dziennikarza?" – dodaje.

Do tej wymiany zdań odniósł się w rozmowie dla Nowy Polski Show sam zainteresowany, Wojciech Sumliński.

– To był proces bezprecedensowy. Zeznawał w nim prezydent, Antoni Macierewicz, wszyscy szefowie służb – powiedział dziennikarz. – Jeśli pani Wielowieyska pyta, kim jest Wojciech Sumliński to sama sobie wystawia świadectwo, jak beznadziejną jest dziennikarka. Tak naprawdę nie jest dziennikarką, jest funkcjonariuszem, propagandystką. Wystarczyłoby, żeby prześledziła materiały swoich kolegów, którzy przez wiele miesięcy poświęcali mi czołówki w "Gazecie Wyborczej" oczywiście atakując mnie – mówił dziennikarz.

– Więc ta propagandystka pani Wielowieyska po prostu kłamie mówiąc, że nie wie, kim jest Wojciech Sumliński, bo nie wierzę, że nie czyta własnej propagandówki dla której pracuje. Chętnie spotkam się z panią Wielowieyską i innymi osobami, ale w programie na żywo, żeby nie można było zastosować cięć i manipulacji – dodał.

kz/telewizjarepublika.pl

Komentarze (6):

anonim2016.01.5 9:08
"Nie rozumie Pan istoty wolnych mediów. To nie politycy dyktują mediom, kogo zapraszać" – odpowiedziała dziennikarka "GW" Rzeczywiście te jej media są wyjątkowo wolne... Szczególnie od prawdy. ;-) Tacy rasowi propagandziści jak ta pani prędzej czy później zamotają się w pajęczynę, którą sami misternie przędli....
anonim2016.01.5 9:12
Niestety wygląda na to że ci którzy twierdzili że w mediach jest dużo agentury i własnej i obcej jest prawdą, choć w tej chwili to nawet niema znaczenia do której należy MW bo wszystko jest podporządkowane polityce niemieckiej
anonim2016.01.5 9:18
"Nie rozumie Pan istoty wolnych mediów. To nie politycy dyktują mediom, kogo zapraszać" - zdaje się, że ta pani z GW myli dyktat z propozycją. Gowin złożył propozycję, ona jej nie przyjęła, temat zamknięty. A swoją drogą pani z GW się kompromituje twierdząc, że nie chce Sumlińskiego w stacji, bo "niewiele osób w Polsce wie, kim on jest". Gdyby tak miały działać media, to praktycznie nie miałyby kogo zapraszać. Zdaje się, że rolą mediów jest informowanie, więc jak się pani z GW pofatyguje i zaprosi Sulińskiego, to więcej osób go pozna.
anonim2016.01.5 9:19
Niestety wygląda na to że ci którzy twierdzili że w mediach jest dużo agentury - własnej i obcej mówili prawdę, choć w tej chwili to niema dużego znaczenia do której należy MW ponieważ wszystko czym się zajmują media w Polsce (większość) jest podporządkowane polityce niemieckiej
anonim2016.01.5 9:24
Zadziwiające jak reagują byli medialni propagandyści na zmiany zachodzące w Polsce. Pani Wielowieyska jest tego przykładem. Stają się jeszcze bardziej bezczelni i aroganccy. To tak jak umierający organizm tuż przed śmiercią mobilizuje resztę sił witalnych by uszczknąć jeszcze trochę życia. Jedni by wyrazić skruchę, inni by jeszcze raz bluznąć oszczerstwami. Pan Sumliński przez swoja postawę wejdzie do historii Polski, a o pani Wielowiejskiej słuch zaginie. Co najwyżej badacze będą się zastanawiali czy jej nazwisko pisało sie przez J czy przez Y, a nawet jak sie nazywali jej przodkowie skoro pracowała w takiej gadzinówce, jaką jest GW.
anonim2016.01.5 9:35
AMC. Masz rację. Szlag ich trafia, że tyle lat ugniatania tej "masy" na swój obraz i podobieństwo, a ta masa oporna jak sprężyna... To i frustracja sięga zenitu...:-)