Nagrane zostały m. in. telefoniczne konsultacje Cezarego Gmyza (Rzeczpospolita) i Bogdana Rymanowskiego (TVN) z 29 i 30 lipca 2008 r., kiedy dziennikarze próbowali pomóc swojemu koledze, dziennikarzowi śledczemu TVP, Wojciechowi Sumlińskiemu, którego działania służb specjalnych doprowadziły do próby samobójczej.

Wśród stenogramów tych rozmów są i takie, które dotyczą spraw prywatnych. Te, zgodnie z prawem, powinny zostać zniszczone.

Tak się jednak nie stało. Na wniosek pełnomocnika wiceszefa ABW Jacka Mąki, który wytoczył prywatny proces „Rzeczpospolitej”, w sposób sprzeczny z prawem prokuratura zdjęła z nich klauzulę tajności i udostępniła pełnomocnikowi w całości. Mąka wytoczył „Rz” proces, bo gazeta zrelacjonowała list Sumlińskiego. w którym pisał, że wiceszef ABW mści się na nim, bo badał sprawę mieszkania, które Mąka dostał z zasobów MSWiA.

– Jestem w szoku – powiedział "Rzeczpospolitej" po obejrzeniu stenogramów Rymanowski. – To pierwszy materialny dowód podsłuchiwania dziennikarzy przez służby specjalne. W demokratycznym państwie to dziennikarze powinni kontrolować działalność służb, a nie na odwrót - dodał. Co na to Wojciech Sumliński? Zobacz film.

[video:http://www.youtube.com/watch?v=rOQUKIoOvzo]

Redakcja Fronda.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »