Na mocy rządowych zmian od początku 2011 roku wzrośnie w Polsce VAT. Zgodnie z przepisami dotychczasowe stawki podatku – 7 i 22 procentowe – zostaną podniesione o jeden procent, a niektóre artykuły zostaną obłożone nowymi stawkami. Od stycznia zapłacimy m.in. 5-procentowy VAT za żywność, książki i czasopisma branżowe. Obywatele prowadzący działalność gospodarczą stracą możliwość odliczania VAT od wartości paliwa tankowanego do firmowych samochodów. Rząd zdecydował również o zamrożeniu progów podatkowych w PIT na lata 2011-2013, co oznacza realny wzrost podatków, podniósł akcyzę na papierosy i tytoń, zlikwidował ulgi w podatku akcyzowym na biokomponenty dolewane obowiązkowo do paliw. Podniósł również VAT na żywność nieprzetworzoną (do 5 proc.), domy i mieszkania (z 7 porc. do 23 proc.), odzież i obuwie dla dzieci (z 7 proc. do 23 proc.), zlikwidował przedsiębiorcom możliwość odliczenia pełnego VAT przy zakupie samochodu z kratką oraz zdecydował o obniżeniu o jedną trzecią zasiłku pogrzebowego.
Jak wynika z wyliczeń ekonomistów, każda rodzina na podwyżce VAT-u straci średnio około 40 złotych miesięcznie (w sumie wydatki wzrosną o 7 miliardów złotych). Wyniki swoich obliczeń na ten temat publikuje m.in. portal money.pl. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że na żywność rodziny wydadzą miesięcznie około 9 złotych więcej, na odzież i ubranie 2,6, na mieszkanie i energię 7,52, transport 5, telefon ponad 2, kulturę i odpoczynek ponad 5, a edukację prawie złotówkę więcej. Swoje wyliczenia portal opiera na danych GUS.
Z innych obliczeń – przedstawionych przez "Dziennik Gazetę Prawną" – wynika, że ceny odzieży mogą wzrosnąć nawet o jedną trzecią, a sprzętu AGD o 10 procent. Przedstawiciele branży przyznają, że zmiany w podatku VAT są tylko pretekstem do podwyżek. Zdaniem producentów podwyżka stała się konieczna, ponieważ ceny sprzętów AGD odbiegają od cen na Zachodzie. Gdyby jednak rząd nie podnosił VAT, producenci nie mieliby pretekstu do podwyżek i musieliby wziąć odpowiedzialność wyłącznie na siebie. Dzięki nowej stawce podatku mogą się schować za plecami władz, gdy przyjdzie im tłumaczyć się klientom.
Podwyżki podatku mogą również doprowadzić do upadku branży wydawniczej. Zdaniem wydawców, podatek VAT, na którym państwo ma zarobić 100 mln zł, spowoduje wzrost cen książek o 10 proc. i znaczny spadek czytelnictwa. Polska Izba Książek zaprzecza również argumentacji rządu, który mówi, że to Komisja Europejska nakłada na Polskę obowiązek wprowadzania podatku na książki. W rzeczywistości w Unii nie obowiązują jednolite stawki VAT na książki, a zerową stawkę mają Wielka Brytania i Irlandia. Rządy tych państw potrafiły wynegocjować takie warunki w Brukseli.
W budżet większości rodzin uderzy m.in. również kilkuprocentowy wzrost ceny gazu ziemnego wprowadzony od października 2010 roku, wzrost cen za energię elektryczną, która już jest opodatkowana jedną z najwyższych akcyz w UE, a także prawdopodobny wzrost cen za odprowadzanie ścieków. To wszystko nie tylko osłabi ekonomicznie polskie rodziny, ale również pogłębi kryzys gospodarczy w naszym kraju.
Ustawa przegłosowana przez Sejm jest nie tylko szkodliwa dla obywateli, ale również wprowadza ogromny zamęt. Jak mówią eksperci zajmujący się prawem podatkowym, jest bowiem źle napisana. Nie wprowadza np. żadnych okresów przejściowych. Nie wiadomo, czy firmy wystawiające faktury VAT na początku roku za usługi wykonane w roku bieżącym mają opierać się na stawkach VAT obowiązujących w roku 2010, czy już na nowych. Nie regulują tego żadne przepisy.
Podobny problem mają sprzedawcy książek. Już obecnie zgłaszają potrzebę wprowadzenia okresów przejściowych w VAT na książki. Uchroni ich to przed zmianą cen już wydrukowanych dzieł, które obecnie nie są obłożone podatkiem.
Minister Rostowski wraz z premierem Tuskiem chwali się od miesięcy sukcesami ekonomicznymi rządu. Obaj zaznaczają, że Polska jest zieloną wyspą pogrążonej w kryzysie Unii Europejskiej. W świetle ich słów, wszelkie podwyżki podatków i innych opłat, które wchodzą w życie w 2011 roku, wyglądają jak złodziejstwo i gnębienie obywateli. Skoro jest tak świetnie, dlaczego Polakom będzie się żyło gorzej? Wszystkim.
Stanisław Żaryn
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

