Scenę nagrał latem turysta. Film został pokazany w październiku w programie "Uwaga! TVN". Siostra od początku listopada nie pracuje już w placówce, a teraz zarzuty postawiła jej Prokuratura Okręgowa w Suwałkach.

Placówkę społeczną w Studzienicznej prowadzi Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. W Domu mieszka pięćdziesięcioro niepełnosprawnych – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Prokuratura ma przesłuchać jeszcze jedną pensjonariuszkę w tej sprawie.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Suwałkach Ryszard Tomkiewicz twierdzi, że nie było wątpliwości, czy postawić zarzuty naruszenia nietykalności, bo na filmie widać, że są ku temu podstawy.

Franciszkanki prowadzą domy opieki dla chorych i potrzebujących w Polsce już od XIX wieku. Siostry pracują również w szpitalach, szkołach, czy przedszkolach. Franciszkanki zapisały się też heroicznie w historii Polski - w czasie II wojny światowej w ośrodku dla ociemniałych w Laskach z narażeniem życia ukrywały Żydów.

Po sukcesie pierwszego programu o Studzienicznej redaktorzy "Uwaga! TVN" ciągnęły dalej temat "złych zakonnic" w domach opieki prowadzonych przez franciszkanki. W listopadzie pokazano film o wiele mówiącym tytule "Wyjątkowy sadyzm" na temat domu dziecka prowadzonego przez siostry franciszkanki w Warszawie. Fronda.pl dotarła do byłych wychowanków i ludzi związanych z sierocińcem, którzy mieli o siostrach jak najlepsze zdanie i dowodzili, że stacja TVN tendencyjnie przedstawiła życie w placówce.

AJ/Dziennik.pl

 

Zobacz także:

Wyjatkowy sadyzm, czy wyjątkowa nierzetelność? Fronda.pl pomaga TVN

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »