Po publikacji naszego tekstu kino Pod Baranami zdecydowało się odwołać skandaliczny senas „Nimfomanki”. I choć kierownictwo kina nadal nie rozumie problemu i przekonuje, że nasze oburzenie było przesadzone, i wynikało z niezrozumienia intencji, a także tego do kogo film jest skierowany, to dobrze, że tak się stało. I dobrze, że mamy zamiast oglądać wulgarnego pornola, który udaje kino wartościowe, zostały w domu. Dobrze to zrobi ich dzieciom, a to właśnie troska o dzieci powinna być najważniejsza. Nie mam też wątpliwości, że i mamom nie zaszkodzi fakt, że nie obrzeją pornoska. Pornografia bowiem szkodzi, nawet wówczas, gdy jest ubrana w szaty sztuki.
TPT
