"Postępowanie polskiego rządu przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu zagraża spójności Unii Europejskiej. Ta musi ostro zareagować - prawdopodobnie jednak tego nie zrobi" - pisze Florian Hassel na łamach lewicowej "Süddeutsche Zeitung".
Niemiecki dziennik opisuje decyzję TK oraz prawdopodobną ocenę Komisji Weneckiej, które są bezlitosne dla działań Prawa i Sprawiedliwości, twierdząc przy tym, że "prawdziwy władca Polski" Jarosław Kaczyński chce to całkowicie zignorować.
"Najwyżsi sędziowie mogą teraz spotykać się dalej i decydować. Jednak pod rządem, który pogardza ich wyrokami, podział władzy jest zniesiony i nie ma rzadów prawa. Rząd jednego z państw członkowskich UE, najważniejszego kraju Europy Centralnej, stawia się świadomie poza europejską przestrzenią prawną" - ocenia Hassel.
"Kaczyński i jego partia PiS chcą, tak jak każda władza dążąca do rządów autorytarnych, by zniesiona została centralna zasada współczesnego państwa prawa: by rząd i jego większość parlamentarna sprawowały kontrolę nad niezależnymi sędziami" - dodaje.
Dziennikarz stwierdza też, że "w obecnym klimacie w Warszawie" nie jest niemożliwe, że któryś z sędziów TK trafi do więzienia tylko dlatego, że próbuje wypełniać swoje obowiązki.
"Kaczyński wydaje się być zdeterminowany w demontażu Trybunału Konstytucyjnego, maszerując przeciwko wszystkim. Jeżeli taki pozostanie, to Komisja Europejska będzie musiała wdrożyć sankcje przeciwko Warszawie" - wskazuje Hassel.
Dziennikarz uważa jednak, że do tego nie dojdzie: Unia podpisuje przecież układy z Turcją łamiącą wszelkie zasady demokratyczne, w Europie z kolei po stronie Polski staną na pewno Węgry. "Bezprzykładne w swoim radykalizmie postępowanie polskiego rządu zagraża spójności UE jako wspólnocie demokracji. Jednak tak samo jak w kryzysie imigracyjnym, wciąż nie widać efektywnych rozwiązań" - puentuje dziennikarz.
p.
