Od soboty trwa dramat 20 tysięcy uchodźców z miasta Abyei w Sudanie. Cywilów wyrzuciły z domów wojska sudańskie, które w rejon ten sprowadziły kilka tysięcy żołnierzy. W wielu dzielnicach wojsko podłożyło ogień i zmusiło mieszkańców do ucieczki na południe.
Z apelem do wspólnoty międzynarodowej o natychmiastową pomoc humanitarną zwrócili się zwierzchnicy religijni miasta. Uchodźcom brakuje żywności, wody i lekarstw. Jedynym schronieniem dla uciekinierów są tereny zalesione. Wśród uchodźców są chorzy zakaźnie oraz kobiety z dziećmi – czytamy w apelu o pomoc.
Rejon Abyei w Sudanie cieszył się do tej pory pewną autonomią, choć zarazem pozostawał terenem spornym między Północą i Południem. W drodze referendum ludność miała się opowiedzieć za dalszą przynależnością państwową, ale ze względu na brak bezpieczeństwa nie udało się go przeprowadzić. Roponośne tereny od lat były przyczyną nieustających konfliktów. Obecna agresja wojsk Północy jest tego potwierdzeniem. Po referendum secesyjnym Sudan Południowy miał w drodze porozumienia wyznaczyć granice z sąsiadem z Północy. Nie wiadomo, jak teraz będzie przebiegał ten proces.
Prosimy o modlitwę i pomoc dla Sudanu. Tę ostatnią przekazać można choćby przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Sudan można wesprzeć wpłacając pieniądze na konto:
ING Bank Śląski o/Warszawa
31 1050 1025 1000 0022 8674 7759
Pomoc Kościołowi w Potrzebie, ul. Wiertnicza 142, 02-952 Warszawa

