Według Mariusza Mrozka z Komendy Stołecznej na koszulce Kuby Wojewódzkiego wykryto ślady różnych substancji. Żadna z nich nie zagrażała jednak życiu lub zdrowiu człowieka. Policja nie zdradziła jednak, co wchodziło w skład płynu, jakim polano Kubę Wojewódzkiego. Czyżby chodziło o coca-colę?

TPT/naTemat.pl