Portal Fronda.pl pisał tydzień temu o chłopakach z Ursynowa, którzy zrobili pośmiewisko z TVN24. Stacja nadawała relację na żywo z nocy wyborczej w USA, kiedy na wizji pojawił się korespondent, rzekomo z Atlantic City. Dziennikarz relacjonował atmosferę, jaka panowała wśród wyborców, a także opowiadał na kogo zdecydowali się zagłosować jego znajomi. Jak się później okazało, chłopak zdawał relację... ze swojej kuchni na warszawskim Ursynowie. Filmik nagrany w trakcie rozmowy z TVN24 stał się prawdziwym hitem internetu, a w mediach pojawiły się nawet komentarze, że popularny kanał informacyjny zaliczył wpadkę dekady.

- Pomysł urodził się w głowie jednego z nas po wieczornym oglądaniu Ligi Mistrzów. Po obejrzeniu meczów przełączył na TVN24 i zobaczył wypowiadających się zza oceanu Polaków. Zainspirowało nas do pomysłu, aby udowodnić jak media łatwo w dzisiejszych czasach puszczają niesprawdzone i nie do końca prawdziwe informacje. Lecz miał być tylko żart dla nas i naszych znajomych - mówią w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl autorzy dowcipu, podpisujący się jako „chłopaki z Hirszfelda”. - Całe przygotowania trwały dosłownie pięć minut, było to bardzo spontaniczne, co widać nawet po wygniecionej koszuli głównego bohatera – dodają.

Jeden z chłopaków przez Skype połączył się z TVN24, przedstawił jako Mateusz, który od dwóch lat mieszka w Atlantic City. - Weryfikatorka łączyła się z nami przed wejściem na antenę i pytała jak długo jesteśmy w Stanach, skąd obywatelstwo itp. - opowiadają żartownisie.

Fim przedstawiający ośmieszenie TVN24 wisiał w sieci niezauważony prawie przez miesiąc. Wiedzieli o nim jedynie znajomi „chłopaków z Hirszfelda”. Od ubiegłej soboty obejrzało go już 1052417 internautów. - Rozgłos był dla nas wielkim zdziwieniem, ponieważ od wrzucenia filmiku do sieci minął prawie miesiąc. Jest to dla nas nowa sytuacja, nigdy z taką popularnością nie spotkaliśmy się – komentują autorzy żartu.

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl zapewniają, że od czasu opublikowania filmu nikt z TVN24 się z nimi nie kontaktował.- Jedynie Pan Jarosław Kuźniar oburzył się na nasz dowcip... reszta odbiorców, łącznie z Panią Karoliną Korwin-Piotrowską i Kubą Wojewódzkim odebrali to bardzo pozytywnie i jest nam miło z tego powodu – mówią.

Czy zaskoczą nas jeszcze swoimi żartami? - Mamy kilka pomysłów, aby znowu rozbawić szersze grono, natomiast czy i jak to wykorzystać? Nie wiemy jeszcze, nie mamy żadnego menadżera, który powiedziałby co byłoby dobre w tej sytuacji jako następny krok – dodają.

eMBe/Wirtualnemedia.pl