Według obrońców życia w College`u Trener Rick Pitino stracił swój autorytet i nie powinien już uczyć. On sam przeprosił za swoje postępowanie podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Podczas zeznań powiedział policji, że uwiódł Karen Cunagin Sypher, a następnie dał jej 3 tys. dolarów, gdyż kobiety nie było stać na aborcję i nie miała ubezpieczenia zdrowotnego.
Według niej nauczyciel ją zgwałcił, czemu sam Pitino zaprzecza. Zarzut ten oddalił także lokalny prokurator.
W kontrakcie o zatrudnienie z uczelnią widnieje zapis o możliwości zwolnienia trenera za "moralną deprawację". Jednak prezydent uczelni James Ramsey wyraził nadzieję na zatrzymanie skruszonego Pitino w murach akademii: - Chcemy zamknąć ten rozdział i iść dalej – powiedział.
Natomiast studentka Lisa Just, szefowa uczelnianych proliferów przedstawiła zdecydowane stanowisko grupy: - Kiedy słyszę nazwisko Rick Pitino, widzę przed oczyma celebryta, bohatera dla swoich uczniów. Jednak po tym co usłyszeliśmy, trzeba powiedzieć, że zawiódł on całą wspólnotę, wszystkich fanów kosza - wyjaśniła. - Mężczyzna, który stawia wyżej swoją reputację od życia dziecka nie jest godny być członkiem wspólnoty Uniwersytetu Louisville – stwierdziła. Zdaniem obrońców życia, jeśli władze nie zwolnią trenera, będzie to oznaczało, że popierają jego zdradę żony, rodziny, krzywdę uwiedzionej kobiety i zabicie nienarodzonego dziecka.
JaLu/Lifesitenews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

