Postrzelony Irlandczyk przebywa w stanie krytycznym w klinice uniwersyteckiej Hadassah. Do incydentu w bazylice doszło 23 kwietnia – jak informują pracujący w bazylice ojcowie franciszkanie – po tym, jak mężczyzna nie chciał opuścić świątyni w czasie wyznaczonym na jej zamknięcie.
Na miejsce została wezwana policja, na widok której mężczyzna miał wyciągnąć nóż i wejść w głąb bazyliki. Policjanci usiłowali go obezwładnić gazem łzawiącym i strzałami ostrzegawczymi, ale gdy to nie pomogło – postrzelili mężczyznę.
Nie wiadomo, co było motywem działania Irlandczyka – mówił niemieckiej agencji katolickiej KNA rzecznik izraelskiej policji Micky Rosenfeld. Dodał, że trwa dochodzenie, ale sprawca incydentu nie jest zdolny do złożenia zeznań. Jednak z dotychczasowego śledztwa wynika, że nie były to motywy polityczne.
Ze względu na bezpieczeństwo osób znajdujących się w sąsiedztwie policja nie mogła nie użyć broni - powiedział rzecznik. Natomiast według jednego z franciszkanów mężczyzna “nikomu nie groził nożem", lecz jedynie szedł z nim przez kościół. Zakonnik sądzi, że mężczyzna chciał popełnić samobójstwo.
AJ/Ekai.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

