Czy rzeczywiście mamy do czynienia z "kampanią nienawiści" w Holandii?
Nie nazwałbym tego kampanią nienawiści, Holendrzy chcą pozbyć się grupy obcokrajowców, którzy przyjeżdżają tylko aby wyciągać ręce po zasiłki, nie zaczynając jeszcze pracy. Akurat wymienia się tutaj najczęściej Polaków, bo jesteśmy najliczniejszą grupą z krajów nowej Unii.
Zauważmy, że europoseł Barrego Madlener krytykując wypowiedź Donalda Tuska w europarlamencie nie wymienił tylko Polaków: "To najgorsze wystąpienie, jakie ostatnio słyszałem. Nie chcemy rumuńskich żebraków, bezrobotnych Polaków w Holandii, nie chcemy płacić na Grecję i nie chcemy europejskich podatków; nie chcemy Turcji w Europie".
Czytając te słowa trzeba zauważyć też, że nie jest tu mowa o wszystkich Polakach ale o bezrobotnych z Polski, których nie jest aż tak wielu w Holandii. Zaczepmy jakiegoś Holendra na ulicy i zapytajmy co sądzi o Polakach w Holandii to 9 na 10 osób nie będzie mówić tutaj o obrazie pijaka, menela czy złodzieja a raczej o dobrej, rzetelnej, jakby nie było tańszej sile roboczej. Ostatnio nawet TVN przeprowadzało taką sondę na ulicach Hagi nie trafili na Holendra, który w zły sposób wyrażał się o Polakach.
W czym się ona przejawia? Opisywano przypadki niewpuszczania Polaków do dyskotek. Czy nasi rodacy mają kłopoty ze zdobyciem pracy, wynajęciem mieszkania w ostatnim czasie?
Osobiście nie słyszałem o przypadkach opisywanych w „Gazecie Wyborczej”, jakoby ze względu na narodowość nie wpuszczali do jakiejś dyskoteki, więc nie będę się wypowiadał na ten temat.
Co do znalezienia pracy czy mieszkania to też jest z tym różnie, duże zamieszanie w tej sprawie wprowadzają agencje pośrednictwa pracy ściągając do Holandii pracowników sezonowych obiecując im mieszkania i pracę. Później na miejscu okazuje się inaczej: że pracy nie ma lub jest dorywcza, nie ma mieszkania lub są zbyt drogie. Osoby takie najczęściej nie znające języka holenderskiego lub znające słabo język angielski są skazane na szukanie pracy i mieszkania poprzez polską społeczność w Holandii i tu już nie jest tak łatwo z pomocą bezinteresowną.
Łatwiej mają osoby zatrudnione w firmach i szukające mieszkań poprzez holenderskich pośredników nieruchomości, a osoby znające choćby komunikatywnie język angielski nie mają problemów ze znalezieniem pracy w szklarniach czy jakiś magazynach.
- Co jest więc głównym powodem nietolerancji wobec Polaków? Czy nie jest prawdą, że holenderscy robotnicy i pracownicy usług rozleniwieni systemem socjalnym nie są konkurencją dla naszych fachowców?
Tak jak najbardziej można tak powiedzieć, że dla przeciętnego Holendra praca przy zbiorach jest za ciężka i nie opłacalna. Minister spraw socjalnych Henk Kamp ma głowę pełną pomysłów. Ostatni to bezrobotni Holendrzy zbierający krajowe truskawki. Według ministra to bezrobotni Holendrzy powinni podwinąć swoje rękawy i zacząć pracować przy zbiorach owoców czy warzyw. Ku ubolewaniu rolników wstrzymano wydawania pozwoleń na prace dla Bułgarów i Rumunów.
Rolnicy i plantatorzy nie są z tego powodu zadowoleni, swoją dobra passę maja Polacy, którzy według niektórych opinii rolników i plantatorów ratują sytuacje. A Holendrzy no cóż.... Dla nich to za ciężka i nieopłacalna praca.
- Ale chyba pogłoski o rozrabiaczach z Polski nie są do końca wymyślone. Sam pamiętam jak przed laty polscy nastolatkowie znani byli w Amsterdamie z kradzieży rowerów. Znajomy Holender mówił mi, że plagą w jego miasteczku są Polacy pijący i śpiący na ławkach w parku.
Słyszy się o Polakach, którzy kradną i piją w parkach, ale częściej w kontekście takiego zachowania wymienia się Marokańczyków mieszkających na stałe w Holandii. Nie możemy mówić, że to jest jakieś nagminne i widoczne w każdym rogu, że tylko tak są spostrzegani Polacy. W każdym kraju i w każdej nacji znajdą się takie czarne owce.
W jakich zawodach zwykle Polacy odnoszą sukcesy w Holandii?
Ostatnio dużo częściej można zauważyć Polaków na dobrych stanowiskach w działach IT, a jakie i czy odnoszą sukcesy trudno powiedzieć nikt chyba nie prowadził takich statystyk. Wiem, ze w Holandii niezła opinia cieszą się polscy lekarze i jest ichdość sporo. Większość naszych rodaków i o takich najczęściej pisze się, pracują przez agencje pośrednictwa pracy w magazynach, szklarniach wykonują swoją codzienna pracę nie patrząc i nie licząc na awansy, sukcesy itd.
Również i w tym pytaniu musimy znowu wrócić do nauki języka, duża liczba naszych rodaków nie uczy się i nie chce nawet podjąć się nauki języka, więc w takich przypadkach możemy mówić tylko o pracy którą nam zlecił pracodawca. Nie zapomnijmy też o dużej ilości firm budowlanych które prowadzą tutaj Polacy i są cenione w śród Holendrów, za jakość, rzetelność i oczywiście cenę.
Holendrzy zapewne nie chcieliby słyszeć, że sami wykorzystują Polaków. Piszecie, że polscy kierowcy są notorycznie wykorzystywani. Jak najczęściej i kogo z naszych rodaków oszukują rodzimi pracodawcy?
Pojawiło się nowe zjawisko w Holandii polegające na zakładaniu przez firmy transportowe zakładają spółek-córek w innych krajach, gdzie płace minimalne są dużo niższe. W ten sposób wynagrodzenia zatrudnianych tam kierowców są dużo niższe od holenderskich płac minimalnych. Związek zawodowy FNV ma nadzieje, że uda się tym problemem zainteresować przede wszystkim rząd holenderski.

