Chodzi o wypowiedź posła Twojego Ruchu Marka Domareckiego, który przed kilkoma tygodniami napisał na Facebooku: "Wolałbym bzyk… kozę niż posłankę Pawłowicz". Potem szybko wpis usunął. Media jednak go podchwyciły.
Domarecki po tym wpisie i jego usunięciu, napisał oświadczenia na FB: "Wszystkich, którzy poczuli się urażeni moim wpisem o pani poseł Krystynie Pawłowicz, najmocniej przepraszam. W szczególności przepraszam panią posłankę. Tego typu język nie ma prawa istnieć w przestrzeni publicznej".
Stowarzyszenie mniejszości seksualnych wytknęło posłowi Palikota, że jego reakcje na zdziwienie i krytykę jego postępowania były sprzeczne. - Z jednej strony (…) Marek Domaracki opublikował przeprosiny skierowane do "wszystkich, którzy poczuli się urażeni" wpisem, a "w szczególności" do Pawłowicz. Z drugiej strony (…) Domaracki bronił swojego postępowania, tłumaczył je tym, że "puściły mu nerwy". Dał przy tym do zrozumienia, że odpowiedzialność za to ponosi nie on, ale posłanki, z których zachowaniem i wypowiedziami się nie zgadza - napisano we wniosku do KEP. Według SPR wpis autorstwa posła TR "stanowił niewątpliwy wyraz pogardy zarówno dla Krystyny Pawłowicz, jak i dla Beaty Kempy". - Naruszył godność obu posłanek - podkreśla SPR.
Takie wypowiedzi jak ta, posła Domareckiego świadczą o tym, że Twój Ruch to zbitka naprawdę zdegenerowanych postaci. Jedynie co można zrobić, to nie dopuścić ich do bycia posłami w polskim Sejmie.
sm/Onet
