Ks. Lombardi przede wszystkim podkresla, że raporty WikiLeaks odzwierciedlają odczucia i opinie ich autorów, i nie należy się w nich doszukiwać stanowiska Stolicy Apostolskiej ani też dosłownych cytatów z wypowiedzi jej urzędników. Watykański rzecznik apeluje zatem, by do ujawnionych dokumentów podchodzić z rezerwą i wielką ostrożnością.
Ujawnione przez WikiLeaks dokumenty autorstwa amerykańskiego ambasadora dotyczą różnych kwestii. Depesze opisują np. sprawę nastrojów sprzyjających decyzji Benedykta XVI o przyjęciu do Kościoła anglikańskich tradycjonalistów czy stosunku Watykanu do śledztw w sprawie molestowania nieletnich.
Także amerykańska ambasada przy Stolicy Apostolskiej wydała oświadczenie w sprawie przecieków na temat Watykanu. Miguel Diaz, amerykański ambasador, z całą stanowczością potępia ujawnienie dokumentów. Odmawia jednak komentowania ich treści oraz wypowiadania się na temat ich autentyczności.
eMBe/RadioVaticana.org
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

