61- letni aktor, tzw. "mistrz jednego ciosu" zapowiedział, że jeśli ostatecznie zdecyduje się wystartować w wyborach i wygra je, najważniejszym jego zadaniem będzie rozwiązanie kwestii ochrony amerykańskich granic i tworzenie miejsc pracy.

Mówi się, że Seagal pozazdrościł swojemu koledze po fachu Arnolda Schwarzeneggera, który w przedterminowych wyborach w październiku 2003 roku został gubernatorem Kalifornii.

Steven Seagal zagrał m.in. w "Nico", "Wygrać ze śmiercią", "Na zabójczej ziemi" i "Maczeta". 

sm/Wp.pl