- Jeśli Bundestag i Bundesrat zrobi unik przed żądaniami Trybunału Konstytucyjnego, zobaczymy się ponownie w Karlsruhe [siedziba FTK'/> – grozi Franz Ludwig Schenk Graf von Stauffenberg w wywiadzie dla dziennika "Die Welt". - Nie chodzi o zmiany estetyczne. Chodzi o substancję demokracji w państwie prawa – zarówno w Niemczech, jak i w Europie – dodaje były eurodeputowany.

Czego domaga się syn Clausa von Stauffenberga, niedoszłego zamachowcy na Adolfa Hitlera z 1944 roku? - Bundestag musi mieć możliwość osobiście i z imienia mianować osoby, które ustalają w Radzie Unii Europejskiej prawo europejskie. Ten, kto w imieniu Niemiec ustanawia prawo, ma być bezpośrednio, ciągle i niezawodnie odpowiedzialny przed posłami do Bundestagu, składać im wyjaśnienia i wypełniać ich zalecenia – stwierdza niemiecki prawnik.

Stauffenberg nie wierzy jednak w to, by obie izby parlamentu uchwaliły odpowiednie zmiany w prawie. - CSU stara się, by uczynić zadość żądaniom Trybunału Konstytucyjnego – mniej ze względu na zrozumienie sprawy, bardziej z troski o zbliżające się wybory – mówi były polityk. - Z kolei prominentni politycy CDU i SPD grają w innej lidze, we własnej i ze sobą samym. Zażarcie bronią aparatu władzy i jego urzędników – dodaje Stauffenberg.

Franz Graf von Stauffenberg był posłem do Bundestagu i w latach 1984-1992 europosłem. Od lat bezpośrednio nie angażuje się w politykę, działa jako prawnik.

 

sks/Die Welt

Zobacz także:

List do polityków w sprawie zabezpieczenia suwerenności Polski.

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »