Włoszka zapowiedziała, że w związku z odmową sądu zamierza udać się za granicę, by poddać się takiej procedurze. O to, aby mieć dziecko, kobieta zabiega od stycznia, czyli praktycznie od początku śpiączki męża.
Deklarację przeprowadzenia sztucznego zapłodnienia wyraził ginekolog Severino Antinori, znany z tego, że przyznaje się do prowadzenia eksperymentów z klonowaniem. W lutym pobrał on nasienie od mężczyzny, którego obecny stan określa się jako bardzo ciężki. Kobieta, starając się o sądową zgodę na taki zabieg, argumentowała między innymi, że jeszcze zanim jej mąż zapadł w śpiączkę, nie wykluczali możliwości poddania się sztucznemu zapłodnieniu, gdyż dwuletnie starania o poczęcie dziecka nie przyniosły rezultatu.
Włoskie prawo w przypadku śmierci małżonka nie zezwala jednak na zabieg sztucznego zapłodnienia. Profesor Antinori proponuje więc szybkie dokonanie zabiegu za granicą, gdzie prawo jest bardziej liberalne, albo w dowolnym czasie w Wielkiej Brytanii, gdzie można przeprowadzać inseminację post mortem.
JaLu/ND/Rz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

