Zachęcam bardzo, aby  podpisać w Internecie  petycję do prezydenta USA Baracka Obamy. To jest nasza szansa,  aby powstała międzynarodowa komisja do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Nie wiem co odpowie Biały dom, ale wiem, że jak wpłynie 25 tys. podpisów, to on będzie musiał ją rozpatrzyć i na nią odpowiedzieć. Nie ma gwarancji, ale jest szansa, że komisja powstanie.

 

To podpisanie jest dosyć łatwe, bo można to zrobić bez wychodzenia z domu. Zostało jeszcze 7 dni , do złożenia ok. 14 tys. podpisów aby było ich w sumie 25 tys. To jest warunek rozpatrzenia petycji. Wpływają przez niecały miesiąc, dlaczego jest ich na razie tak mało? Myślę, że nie jest to kwestia złej woli, ale bardziej brak informacji. Nikt tego za nas nie zrobi i jeśli nie zadziałamy, to możemy tą szansę stracić. W Internecie jest instrukcja obsługi i nawet dla osób, które nie znają języka angielskiego - jest to wszystko czytelne, pokazane obrazkowo. Wystarczy poświęcić parę minut.

 

Dlaczego Amerykanie do tej pory nie zajęli się sprawą katastrofy? Nasz rząd nie zaprosiła ich do współpracy, nie zwrócił o pomoc. Nasza władza bardziej prowadzi tu sabotaż niż dąży do prawdy. Społeczeństwo musi więc wziąć sprawę w swoje ręce. Moim zdaniem komisja międzynarodowa do zbadania katastrofy na pewno powstanie. Prędzej czy później. Ważne, aby powstała prędzej. Nie czekajcie, podpiszcie – mówi Stankiewicz.

 

Petycja do Obamy: wwws.whitehouse.gov

 

Not. Jarosław Wróblewski