- Dobrym pomysłem by było, gdyby przy grobie Lecha Kaczyńskiego wmurowano tabliczkę z wszystkimi 96 nazwiskami osób, które zginęły w katastrofie, a także książka o Katyniu, z nazwiskami ofiar mordu – twierdzi w TVN24 prof. Jadwiga Staniszkis, która dobrze znała Lecha Kaczyńskiego. Uważa ona, że wybór Wawelu na miejsce pochówku pary prezydenckiej świadczy o uznaniu zmarłego tragicznie prezydenta RP za wielkiego patriotę.

Prof. Staniszkis uważa, że w protestach wobec decyzji rodziny państwa Kaczyńskich i kard. Stanisława Dziwisza widać animozję Kraków-Warszawa. Jej zdaniem Polacy „docenili zmianę podejścia prezydenta do polityki, że zdecydował się pojechać do Moskwy z gen. Wojciechem Jaruzelskim”. - Władza nauczyła Lecha Kaczyńskiego, że nic nie jest czarno-białe – dodała prof. Staniszkis.

 

sks/TVN24

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »