Staniszkis podkreśliła, że jej "diagnoza jest znacznie bardziej ponura". - Ale wierzę, że to może zmobilizować, żeby podjąć działania, które przeciwstawią się tym tendencjom. Wydaje mi się, że jesteśmy w punkcie krytycznym, jeżeli chodzi o rozwój społeczny. Dotychczas indywidualnie bogaciliśmy się, a dekapitalizowało się społeczeństwo jako całość. (...) Ta druga tendencja doszła do takiego punktu, że zaczęła hamować pierwszą - powiedziała socjolog.
I dodała: - Zapaść demograficzna, bezrobocie i emigracja to są najbardziej widoczne objawy. Ale w tle jest brak wewnętrzych źródeł wzrostu. To mówią wszyscy ekonomiści. Bez zasilania europejskiego praktycznie ten mizerny wzrost nie byłby możliwy - oceniła Staniszkis.
Widać, że rok 2013 będzie dla Polaków ciężkim czasem.
sm/tvn24
