"Jeśli bowiem jest prawdą (podkreślam "jeżeli", bo znam to tylko z drugiej ręki), że bezpośrednio (4 godziny) po tragedii było włamanie do mieszkania Ś.P. Szczygły (zginął laptop), podobny fakt zdarzył się w Krakowie w domu Wassermana, a także - przeszukano szuflady Ś.P. Kurtyki (co zresztą być może zradykalizowało IPN), to mnie to wystarczy. Nie chcę, by luzackie rządy Platformy przekształciły się w rządy mafii politycznej" - napisała znana socjolog.

W tekście "Dlaczego popieram Jarosława Kaczyńskiego" prof. Staniszkis zapewnia, że nie chodzi jej o "millenaryjny mit "dokończenia rewolucji". I na pewno nie - o oddanie w ten sposób hołdu ofiarom, które próbowały zachować wierność wartościom. Moje racje są jak najbardziej praktyczne" - dodaje.

Prof. Staniszkis zwraca też uwagę na potrzebę solidarności społecznej i walki z narastającymi w Polsce nierównościami i wykluczeniem, chwali politykę PiS w tej dziedzinie, a także posunięcia gospodarcze rządu Jarosława Kaczyńskiego i działania śp prezesa NBP Sławomira Skrzypka.

Portal Fronda.pl jako jeden z pierwszych pisał o sytuacji w IPN po katastrofie i odnotował nieoficjalne informacje o przeszukaniach w domu niektórych ofiar smoleńskiej tragedii.

 

MJ/wp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »