- Jeżeli trzymać się jednej z teorii psychiatrycznych, trzeba stwierdzić, że osoba, która w tak ostrych słowach atakuje kogoś za jego odmienność seksualną, sama ma problem z akceptacją własnej orientacji – stwierdził w rozmowie z „SE” poseł Ruchu Palikota Andrzej Rozenek, komentując ostatnie wystąpienie posła Pięta w Sejmie.
Rozenek zachęcił też posła PiS do coming-outu, który byłby pożyteczny dla samego Pięty, jak i całego środowiska gejowskiego w Polsce.
Co na to poseł Pięta? - Myślę, że wypowiedź posła Rozenka może być skutkiem jakiegoś przejedzenia kawiorem na przyjęciach u Putina. To najpewniej konsekwencja nieumiarkowania w jedzeniu – zastanawia się z ironią poseł PiS Stanisław Pięta.
Dodaje ze śmiechem, że teorie posła Rozenka mogą być także efektem zatrucia marihuaną, której legalizacji domagają się posłowie Ruchu Palikota.
Poseł Stanisław Pięta na koniec zapewnia, że na sto procent homoseksualistą nie jest, więc żadnego coming-outu nie będzie. - Jeśli poseł Biedroń ma potrzebę ujawnienia jakiegoś homoseksualisty, to niech namówi kolegów ze swojej partii, żeby zaczęli się przyznawać do swojej orientacji – kończy ironicznie Pięta.
Marta Brzezińska

