Fronda.pl: Jak przebiegał pierwszy dzień przesłuchań zaplanowanych przez komisję ds. badania afery Amber Gold?

Poseł Stanisław Pięta: Wczoraj niespodziewanie szybko zakończyło się pierwsze posiedzenie komisji ds. Amber Gold, miała być na nim  przesłuchiwana pani prokurator Barbara Kijanko, która w piątek zawiadomiła sekretariat komisji o tym, że będzie nieobecna. Podkreślam, że nie usprawiedliwiła swojej nieobecności, tylko jej pełnomocnik przesłała pismo, w którym zawiadamia nas, ze pani prokurator jest chora. Otóż jest to lekceważąca forma poinformowania komisji. Czas, w którym została to dokonane uniemożliwił nam przeplanowanie, przeorganizowanie posiedzenia, w związku z tym komisja straciła dzisiaj jeden dzień prac wskutek tego, ze pani prokurator nie była uprzejma ani odpowiedzieć na wcześniejsze próby kontaktu pracowników sekretariatu, ani wcześniej zawiadomić komisji pisemnie. Jeżeli pani prokurator będzie uchylać się od stawiennictwa przez komisją, niewykluczone, że sąd Okręgowy w Warszawie ukarze panią prokurator kara porządkową.

F: Czy nie wygląda to na brak szacunku wobec komisji, oprócz unikania przesłuchania?

Stanisław Pięta: W sytuacji, w której obywatel, zwierzchnicy, dziennikarze i posłowie mogą mieć uwagi do pracy pani prokurator, mogą wytknąć jej liczne uchybienia - odmowa  stawiennictwa - bo zakładamy że jest to prawda, nawet gdy ta panie jest dotknięta chorobą - to wypadałoby, aby forma powiadomienia komisji  nie oznaczała lekceważenia parlamentarzystów. Czas, w którym to zostało zrobione dezorganizuje pracę komisji. Oprócz tego takie zachowanie oznacza brak szacunku nie tylko dla parlamentarzystów, ale także dla dziennikarzy i przede wszystkim opinii publicznej, która ma prawo domagać się prawdy od pani prokurator Kijanko.

F: W związku z tym śledztwo nie posunęło się do przodu?

Tak, nie odbyło się przesłuchanie osoby, która może o sprawie wiedzieć najwięcej, bo była prokuratorem bezpośrednio odpowiedzialnym za prowadzenie tej sprawy.

F: Pani prokurator Kijanko miała być przesłuchiwana przez komisję  jako pierwsza. Czy bez tych zeznań śledztwo może być dalej kontynuowane? Czy i na kiedy przewidziany jest kolejny termin przesłuchania tego świadka?

Stanisław Pięta: Myślę, że informacje uzyskane od wszystkich świadków, których przesłuchania są zaplanowane bez wątpienia będą nas przybliżać do prawdy. Musimy i Sejmowi Rzeczpospolitej i obywatelom przekazać precyzyjną informację, co było powodem tak skandalicznych zaniedbań, które umożliwiły małżeństwu P. rozwijanie przestępczego procederu i oszukanie wielu tysięcy Polaków, narażenie ich na szkody sięgające 850 milionów złotych.

Dziękuję za rozmowę.