Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Odbyły się kolejne przesłuchania prokuratorów prowadzących wcześniej sprawę Amber Gold, czy pojawiły się nowe fakty, które zbliżają komisję do rozwikłania afery?

Poseł Stanisław Pięta: Napawa smutkiem wiedza, którą uzyskujemy po przesłuchaniu pana prok. Niesiołowskiego p. prokurator Majstrowicz. Widzimy wyraźnie, zwłaszcza w wypowiedziach prok. Niesiołowskiego pewną chęć uchylenia się od odpowiedzialności. Pan  prok. albo był na urlopie, albo nie chciał naruszać niezależności prok. Kijanko, później rozchorował się - a tak w ogóle niewiele utkwiło mu w pamięci. Ale jednocześnie określa swoją pracę jako pełną poświęcenia i pytany o nadzorowanie swojej podwładnej stwierdza, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

Mamy do ustalenia ważną kwestię: czy z pieniędzy pochodzących z lokat, przynoszonych do Amber Gold przez klientów, udzielano następnie pożyczek. Tą kwestie stawia w zawiadomieniu z grudnia 2009 r. Komisja Nadzoru Finansowego. Dalsze postępowanie wygląda tak, że najpierw jest próba odmowy wszczęcia tego postępowania, potem jest jego przedwczesne umorzenie, później niezasadne zawieszenie postępowania. W każdym z tych przypadków sąd zwraca uwagę prokuraturze na błędy i niedociągnięcia, wskazuje, co należy zrobić.

Prokurator jest zobligowany wskazaniami sądu - ale to nie ma najmniejszego znaczenia - dochodzenie nadal jest prowadzone na każdym etapie w sposób nieudolny. w sposób urągający przepisom Kodeksu Postępowania Karnego. Nie dochodzi do przesłuchania zawiadamiającego. Prokuratura otrzymuje zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa od naczelnego organu administracji państwowej i prok. referent nie uważa za stosowne przesłuchać jakiegokolwiek urzędnika KNF.

Potem niezwykle ważne jest przy przestępstwie z art. 171 Prawa bankowego ustalenie, czy obciążano ryzykiem środki zgromadzone przez klientów. Wydawałoby się, że nic prostszego jak tylko ustalenie kont w ABW, rachunków bankowych Amber Gold i sprawdzenie przepływów środków na tych rachunkach, bo to od razu pozwala ustalić, czy z pieniędzy jednych klientów udzielane są pożyczki drugim klientom. Nie dochodzi do wydania postanowienia o przeprowadzeniu przeszukania, zajęciu dokumentacji, komputerów, dysków, kart bankowych.

Doświadczona zdawałoby się prokurator referent przekazuje sprawę do prowadzenia młodej policjantce, która zwraca sie z prośba od pana P. o przekazanie dokumentacji - a pan P. najpierw coś obiecuje, potem okazuje się, że się przeprowadza, potem wyjeżdża w podróż służbową, potem ma urlop - drwi sobie bezczelnie z polskiej prokuratury, nie dostarcza dokumentów albo dostarcza nieistotne. Nie ma na takie zachowanie stosownej reakcji prokuratora referenta.

Nie znamy dróg przepływu środków na rachunkach Amber Gold bo nie zajęto dokumentacji i Amber Gold nadal może rozwijać działalność i nadal oszukiwać klientów. Prok - referent ogranicza się do przejrzenia strony internetowej i reklam Amber Gold i rozmowy z panem P., którą przeprowadza nie prokurator, tylko policjantka.

F: Jak pan ocenia takie zaniedbanie?

Poseł Stanisław Pięta: To skandaliczna nieudolność prokuratury, w żaden sposób niewytłumaczalna. Na nasze pytania prokuratorzy z prok. Gdańsk-Wrzeszcz bezradnie rozkładali ręce albo jak pan prok. Niesiołowski - głosili, że nie mają sobie nic do zarzucenia i podtrzymywali wysoką ocenę pracy pani prokurator Kijanko.

Mieliśmy do czynienia z pewnym teatrzykiem groteski.

Kolejna ważna sprawa - jeśli z reklam i oferty Amber Gold wynika, że za pieniądze klientów kupowane jest złoto, i jest ono przechowywane w skrytkach Banku Gospodarki Żywnościowej.  Wydaje się zasadne zwrócenie się do banku i sprawdzenie, jaka ilość skrytek wynajmowana jest przez Amber Gold, ile kilogramów złota  jest przechowywane w skrytkach - nie dochodzi do wydania postanowienia w tym zakresie, co wydawałoby się naturalne w takiej sytuacji. Więc sytuacja, w której przesłuchiwani prokuratorzy zasłaniają się niepamięcią, urlopem, czasami chorobą świadczy o traktowaniu opinii publicznej.

F: Czy to nie wygląda na krycie afery?

Poseł Stanisław Pięta: W sytuacji, gdy powoływany jest biegły, którego potem się przesłuchuje jako świadka jest zupełnie nie  zrozumiała. Jest to sabotaż postępowania , bo biegły przesłuchany w charakterze świadka nie może już w postępowaniu wydawać opinii jako biegły.

Te role procesowe sie wykluczają.

Mamy do czynienia z sytuacją , w której nie możemy zadać pytań pani prokurator Kijanko , bo prok. referent jest chora, prokuratorzy ja nadzorujący niewiele pamiętają, nie mogą zaprzeczyć przedkładanym dowodom niekompetencji. Małgorzata Wasserman doskonale dziś ukazała niekompetencje prok. Kijanko i brak jakiegokolwiek nadzoru nad tym postępowaniem. Zdumiewa to, że  przesłuchiwani nie mieli nic do powiedzenia obywatelom. Pani prok. Majstrowicz przynajmniej było przykro, natomiast pan prok. Niesiołowski powiedział, że nic nie ma do powiedzenia, nie ma żadnego przekazu. 

Zaniedbano inne kwestie - np. nie sporządzono planu czynności dochodzeniowych przy tak skomplikowanej sprawie. Słyszymy dziś, że sprawa była wyjątkowa, że nigdy jeszcze takiej nie było, a wcześniej dowiadujemy się, że została losowo przydzielona pani prokurator-referent. Czyli prok. rejonowy nadzorujący prace prokuratorów nie kieruje się ich doświadczeniem, kompetencją tylko na chybił-trafił sprawa trafia do któregokolwiek prokuratora. Nie rozważano zmiany prokuratora, pomimo oczywistych zaniedbań i niewypełnienia wskazań sądu, do którego zażalenie skierowała KNF. Nie zmieniono prokuratora referenta, tolerując ten stan niekompetencji.

F: Czy na tym etapie można juz wyciągnąć pewne konsekwencje wobec osób winnych zaniedbań?

Poseł Stanisław Pięta: Tutaj byłoby to przedwczesne, musimy zakończyć pewien etap pracy komisji, musimy przesłuchać kolejnych prokuratorów, dopiero po zakończeniu tego etapu będzie można pokusić się o pierwsze oceny.

F: W którym momencie może być jasne, kto zaczął psuć tą sprawę, nie dopuszczając do prawidłowego dochodzenia?

Poseł Stanisław Pięta: Miom zdaniem mogłaby na te pytania odpowiedzieć pani prok. Barbara Kijanko, ale nie możemy jej przesłuchać ponieważ jest chora - taką nam przekazano informację i czekamy na dokument potwierdzający.

F: Co z pieniędzmi zgromadzonymi na rachunkach Amber Gold, gdzie sie podziały? Czy ktoś śledził, jak one przepływały i do kogo?

Poseł Stanisław Pięta: To są pytania, na które odpowiedzi będziemy starali sie udzielić w późniejszym czasie. Bez wątpienia nie wszystkie pieniądze klientów możemy dziś zauważyć w kolejnych decyzjach biznesowych państwa P. Duża ich część została zainwestowana w przedsiębiorstwo lotnicze OLT Express - to, dla którego pracował syn pana premiera Tuska. Będziemy starali się dociekać wszystkich istotnych informacji, zdobyć jak najszerszą wiedzę na ten temat i udzielić możliwie pełnej odpowiedzi na tak postawione pytania.

 dziękuję za rozmowę