Marta Brzezińska: Za kilka dni już po raz drugi odbędzie się kongres Polska – Wielki Projekt. Skąd w ogóle pomysł na taką formę debaty, jaka idea przyświeca temu projektowi, dla kogo on jest?
Jan Filip Staniłko: Pomysł kongresu zrodził się krótko przed końcem 2009 roku. Miały to być spotkania ludzi, którzy są zainteresowani dyskusją o Polsce, łączy ich przekonanie, że mamy prawo być krajem silnym, sprawiedliwym, takim, który ma znaczącą pozycję na świecie i umie się dobrze rządzić. Takim też ideom poświęcona jest tematyka kongresu. W dużej mierze ogniskuje się ona wokół problemów, które skupiają się w święcie 3 maja: czyli kwestii dobrej konstytucji, nowoczesności, idei narodowej, zamożności Polski, bogactwa narodowego. Tym kongresem staramy się zatem nadać pewien ton świętowania 3 maja. Istotną datą dla twórców kongresu jest także 10 kwietnia, który stanowi pewien punkt wyjścia jeśli chodzi o diagnozę. Z jednej strony jesteśmy przekonani, że polska gospodarka ma się dobrze, Polacy potrafią ciężko pracować, są przedsiębiorczy, a z drugiej – polskie państwo zupełnie nie działa, w efekcie czego dochodzi do kompromitujących sytuacji, jakie uwypukliły się po 10 kwietnia. Nasze dyskusje toczą się pomiędzy tymi dwoma biegunami.
Jaki w tym roku jest temat przewodni tych dyskusji? Na co szczególny nacisk kładą organizatorzy kongresu?
Są takie dwie idee. Z jednej strony to dyskusja na temat tego, jak się rozwijamy, jakie są nasze długotrwałe zasoby rozwojowe. Będziemy rozmawiać o polskich firmach, które coraz więcej inwestują za granicą - to dyskusja o polskiej korporacji ponadnarodowej. Porozmawiamy także o polityce rozwojowej opartej o rodzinę – chcemy pokazać, że bez uwzględnienia kwestii kapitału ludzkiego i jego jakości nie można myśleć o rozwoju kraju. W sobotę dotkniemy także kwestii polityki gospodarczej, tego, jak państwo może wspomagać rozwój i zamożność Polaków. Będzie także dyskusja o polskiej wsi, o tym, jak bardzo ona się zmienia. Chcemy pokazać, jakim ta wieś jest dla Polski zasobem, nie tylko historycznym i demograficznym, ale także zasobem gospodarczym. Z drugiej strony będziemy mieć dyskusję o życiu publicznym – to już będą zupełnie inne rozmowy, toczące się w innej atmosferze. To dyskusja o wolności słowa, o tym kto i jak rządzi Polską oraz o głębokich podziałach społecznych, które w ostatniej dekadzie na nowo się zarysowały w Polsce.
Wymienia Pan mnóstwo ciekawych tematów, z pewnością na każdej takiej dyskusji warto być. Ale co szczególnie jest warte uwagi Pańskim zdaniem? Jaki panel szczególnie Pan poleca?
Tematów jest rzeczywiście wiele, każdy może znaleźć dla siebie coś interesującego, ale takim panelem, który jest kulminacją kongresu jest wykład prof. Nowaka o godz. 11 w sobotę w Arkadach Kubickiego. Zatytułowano go „O pierwszeństwie Ojczyzny”. Następnie wystąpią prof. Zybertowicz, prof. Legutko i Joanna Potocka. To panel zatytułowany „Kto realnie rządzi Polską?”. Ma on zwrócić uwagę na pewien dyskomfort jeśli chodzi o jakość rządów oraz pokazać, jak powinna wyglądać alternatywa w sposobie rządzenia Polską, jak ma się do tego nasza idea narodowa, w jakim stopniu nowoczesnym narodem mają być Polacy. Ostatnim wystąpieniem będzie referat prof. Legutki o tym, jakie są, a jakie mogłyby być elity. To taki temat, który niejako skupia przyczyny naszych problemów.
Rozmawiała Marta Brzezińska
Portal Fronda.pl objął patronem medialnym kongres Polska – Wielki Projekt.

