Jednym z najbardziej zaskakujących aspektów synodu o synodalności jest dopuszczenie do głosu wszystkich ochrzczonych. Synod ma być przestrzenią, w której wypowiedzieć się mogą nawet osoby niemające nic wspólnego z Kościołem katolickim poza samym przyjęciem chrztu. W ten sposób do udziału w synodzie zaproszono środowiska LGBT otwarcie sprzeciwiające się nauczaniu Kościoła katolickiego. „To niszczenie Kościoła” – ocenia stanowczo były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Niemiecki duchowny podkreślił, że dialog jest ważny. Zaznaczył jednak, że musi być on prowadzony z zachowaniem przykazań Bożych i Tradycji kościoła. To Pismo Święte i Tradycja Kościoła, przypomniał purpurat, są wyznacznikami działania Kościoła.
Hierarcha odniósł się do niemieckiej drogi synodalnej, która w jego ocenie doprowadziła do postawienia się ponad przykazaniami i oderwania od Tradycji Kościoła.
- „Biskupi z kilkoma osobami świeckimi próbują tam na nowo stworzyć prawo kościelne, na nowo tworzyć przykazania, co jest czymś absolutnie niedopuszczalnym. Obserwujemy więc tam ewidentne nadużycia”
- wskazał.
Przypomniał też, że papież i biskupi, ciesząc się najwyższym autorytetem w Kościele, nie stoją ponad Słowem Bożym. Zaznaczył, że droga synodalna może mieć pozytywny charakter tylko wówczas, kiedy idący nią katolicy będą opierać się na źródłach Ewangelii.
Hierarcha stanowczo stwierdził też, że udziału w synodzie nie mogą brać osoby żyjące poza wspólnotą Kościoła.
- „Synodalność to jest zachowanie w Kościele, a nie poza jego wspólnotą Kościoła”
- oświadczył.
- „Jak mogą mówić o Kościele ci, którzy nie są jego częścią, ponieważ np. sami się z niego wykluczyli poprzez swoje zachowanie czy wartościowanie?”
- pytał.
Zaznaczył, że „propaganda LGBT jest niezgodna z nauczaniem Kościoła katolickiego”.
- „Neguje ona bowiem prawdę o objawieniu Bożym na temat ludzkiej osoby, czyli neguje prawdę o istnieniu dwóch odrębnych płci: mężczyzny i kobiety”
- wyjaśnił.
Dlatego, zdaniem teologa, dopuszczenie tych środowisk do trwającego synodu o synodalności jest niszczeniem wspólnoty Kościoła.
kak/PAP
