Organizacja, która zrzesza 560 mln chrześcijan w 110 krajach stoi na stanowisku, że „to dyskryminujące prawo niszczy harmonię społeczną i podważa zasady wszelkiej wolności”. Apel ma związek z zamordowaniem przez islamskich ekstremistów dwóch katolików oskarżonych o bluźnierstwo. Zostali oni zabici, mimo że sąd w Faisalabadzie uwolnił ich od stawianych zarzutów.

Pakistańscy muzułmanie domagają się dymisji ministra ds. mniejszości, którym jest chrześcijanin Shahbaz Bhatti. Według nich zawinił on tym, że potępił zabicie dwójki katolików i określił stawiane im zarzuty jako fałszywe.

- Zabicie bluźniercy nie jest czymś okrutnym. Natomiast samo bluźnierstwo jest tak wielkim okrucieństwem, że ten, kto jej popełnia, nie ma już prawa dalej żyć, gdyż bluźnierstwa nie można wybaczyć. – powiedział jeden z islamskich uczonych Allama Ahmed Mian Hammadi. -  Muzułmanin kocha bowiem proroka bardziej niż jakiegokolwiek człowieka.

Od wielu lat trwają starania o zniesienie ustawy o bluźnierstwie.  Od chwili jej wprowadzenia w latach 80. XX wieku oskarżonych o bluźnierstwo zostało 1025 osób.

- Wielu ludzi z powodu fałszywego oskarżenia zostało zabitych, nawet jeśli można było udowodnić, że są niewinni – zauważa katolicki ordynariusz Faisalabadu bp Joseph Coutts. - Inni spędzili w więzieniu wiele lat, mimo że nigdy nie udowodniono im żadnej winy. Przykładem tego jest zwolniona właśnie z więzienia 60-letnia Zaibula Nisa. Spędziła ona za kratkami 14 lat, mimo że żaden sąd nigdy jej nie skazał. Gdy ją teraz zwalniano, jeden z sędziów wyraził „ubolewanie z powodu długiego przetrzymywania kobiety.

ib/Radio Watykańskie

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »