Zacznę od kilku słów wyjaśnienia do tekstu, który wywołał ostrą reakcję polemiczną Szymona Hołowni. Mam wrażenie, że polemika ta dotyczyła głównie tego, co w tekście nie było, a zapewne powinno się było znaleźć. Z samą tezą, że to nie biskupi ponoszą odpowiedzialność za upadek Religii TV bowiem Szymon szczgólnie mocno nie polemizował. Z jednym muszę się wszakże zgodzić i przyznać mu to otwarcie: rzeczywiście zabrakło w tekście (ale pojawiały się takie opinie w licznych innych moich wypowiedziach) jasnego stwierdzenia, że uważam zamknięcie produkcji Religia TV za stratę medialną, że dostrzegałem jej wartość (choć często się z jej szefostwem spierałem), i że mam świadomość, że gramy na tym samym boisku, po tej samej (w kwestiach religijnych) stronie, choć zapewne w nieco inny sposób. Ten brak mógł sprawiać wrażenie zadowolenia z upadku Religii TV, a tego we mnie nie ma, i nie było. Porażka prób wprowadzania tematyki katolickiej czy religijnej do mediów nigdy nie cieszy.
Doceniam również fakt, że choć mój tekst (wbrew moim intencjom, bo chodziło mi jedynie o polemikę z jedną tezą, a nie o potępienie całej telewizji) wywołał ostrą reakcję, to Szymon Hołownia i ks. Kazimierz Sowa zdecydowali się mnie zaprosić do poprowadzenia kolejnego programu. To pokazuje, że obaj panowie potrafią zachować realną, a nie tylko deklaratywną otwartość na inne od swoich poglądów (co nieczęste po żadnej ze stron sporów), niekiedy wypowiadanych bardzo ostro i jednostronnie. Różniąc się z nimi w wielu kwestiach doceniam to.
Tyle krótkich polemik z tekstami i wyjaśnień tego, co powinienem jeszcze wyjaśnić. Rozmównica dzisiejsza zaś w całości poświęcona zostanie stanowi Kościoła po Soborze Watykańskim II. Postaram się z moimi gośćmi odpowiedzieć na pytanie, jak to się stało, że Kościół wszedł po Soborze w tak potężny kryzys? Dlaczego w kilka lat po Vaticanum II Paweł VI stwierdzał, że do Kościoła dostał się swąd szatana? I czy można wskazać kto za to odpowiada? Zapraszam do oglądania i dyskusji.

